reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Dokładnie, Basia - miłość musi być mądra, nie pobłażliwa.
Czasem trzeba skrzywdzić, żeby uratować.
zgadzam sie,wiem co pisze bo niedawno przerabialiśmy z siostry drugim mężem cos podobnego,kazała spac na wycieraczce i od tamtej pory zmądrzał nawet do AA sie zapisał,wiec jak mu bedzie zalezało to bedzie walczył,ale to on sam musi podjąć tą decyzje
 
zgadzam sie,wiem co pisze bo niedawno przerabialiśmy z siostry drugim mężem cos podobnego,kazała spac na wycieraczce i od tamtej pory zmądrzał nawet do AA sie zapisał,wiec jak mu bedzie zalezało to bedzie walczył,ale to on sam musi podjąć tą decyzje
własnie!!! on sam musi chcieć i zrozumieć w przeciewnym razie sensu nie ma...:-(
 
Ważne, żeby wszyscy najbliżsi, postepowali tak samo, a jeśli nie chcą, żeby chociaż nie pobłażali.
zgadza sie nikt nie moze sie nad nim litowac i pobłażac i nawet myslec ,ze bedzie dobrze i go pocieszac
jest dojżałym facetem wiec musi wziąść swoje życie w swoje ręce i nie tylko dla Was ma to zrobić ,ale głównie dla siebie samego
u nas pomogło strasznie,ze moze wpaść w zapaść tym bardziej,ze ma kłopoty z ciśnieniem,ile razy mąż jeździł z nim na pogotowie i lekarze mu mówili,ze ma z tym skończyc szkoda gadac
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry