reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Jestem już !!!!
Wiem tyle że nic nie wiem, ja to musze mieć pecha, dzidzia niestety nie współpracowała, połozona miednicowo nie pokazała co tam nosi między nóżkami :-( Poza tym wszystko ok i z dzidzią i ze mną, przytyłam 0,4 kg, ufff a już myslałam ze przez świeta ciut przybiorę....
I same widzicie, tyle czekania i co???? chyba umre z niepewności...:szok::baffled:

a i wiecie co jeszcze najlepsze? ten gin co chodze panstwowo do niego wykrył u mnie niby nadżerke, którą musze mieć zaraz wypaloną po porodzie, prywatnie oczywiście u niego, a ten u którego byłam dziś stwierdził, że żadnej nadżerki nie mam, fajnie co?????? i komu tu wierzyć? to jakaś paranoja :crazy:
 
Jesli chodzi o mnie to wlasnie zima nie mialam problemow z ciuchami. Wszystkie sweterki byly dobre bo mam duzo dlugich a na lato moje bluzki z ktorkim rekawem sa za krotkie. Koncza mi sie w polowie brzuszka:eek: a co do sukienek zawsze nosilam dopasowane wiec tez nieciekawie wygladam z pilka opieta w przodu.
ja tez musze kupowac bo nosilam krotkie:-D
sukienek nie nosze:no:
 
Jestem już !!!!
Wiem tyle że nic nie wiem, ja to musze mieć pecha, dzidzia niestety nie współpracowała, połozona miednicowo nie pokazała co tam nosi między nóżkami :-( Poza tym wszystko ok i z dzidzią i ze mną, przytyłam 0,4 kg, ufff a już myslałam ze przez świeta ciut przybiorę....
I same widzicie, tyle czekania i co???? chyba umre z niepewności...:szok::baffled:

a i wiecie co jeszcze najlepsze? ten gin co chodze panstwowo do niego wykrył u mnie niby nadżerke, którą musze mieć zaraz wypaloną po porodzie, prywatnie oczywiście u niego, a ten u którego byłam dziś stwierdził, że żadnej nadżerki nie mam, fajnie co?????? i komu tu wierzyć? to jakaś paranoja :crazy:

no masz ci los i dalej niepewnosc:crazy::baffled:
a co do nadżerki to ja tez ją mam i po kązdym porodzie miałam tylko z nia nic nie robiłam,ale teraz mam zamiar zrobic porządek z nia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry