aneczka2425
Fanka BB :)
od 11.40 do 14 byłam z mężem na spacerku, posiedzieliśmy też na dzikiej plażyczce nad jeziorkiem potem do domu szybki obiadek i tuż po 15 mąż pojechał do pracy a ja poszłam po młodego do przedszkola i coś mi odbiło zajść kawałek dalej na plac a potem powrót i dopiero do domu dotarłam i z ukropu ledwo żyję. i przeklinam na ten biust co mi urósł bo to pojęcie już przechodzi z tymi melonami w upał!!!
.Cos nieprwdopodobnego moze zszyje dwa namioty i bedzie spokój
.