reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja Deli to nie wiem jak się będę zachowywać. Dopiero w praniu wyjdzie. Ale od czego są telefony. Jak kogoś nie będę chciała widzieć to mu powiem a jak tak to też mogę w każdej chwili "zaprosić".
 
jeżeli chodzi o wizyty domowe tuz po to u mnie na szczęście każdy pytał czy może teraz czy ma poczekać jakoś w moim otoczeniu ludzie mają na tyle wyczucia i jakieś może zakorzenione to że pierwszy miesiąc po urodzeniu się dziecka nikt bez pytania i zapowiedzi się nie zwala z wizytą. jakoś w szpitalu byli ale to tak na kwadrans i myk żeby nie przeszkadzać bo to krępujące gdy np ma się pierwszy raz przystawić do piersi dziecko a tu stoi np w moim przypadku matka która mi daje zajebiste rady a ja mam stresa przyznam że ja pogoniłam!!!
 
Ale dyskusja
Ja wam powiem tylko z doswiadczenia ze nie ma co sie zapierac rekami i nogami ze nikogo nie wpuszcez i nikomu nie dam dziecka i takie tam
Czasami moze sie okazac ze bedzie potrzebna czyjas pomoc
Ja pamietam ja urodzilam corke to moj M niestety nie mogl sobie zalatwic wolnego bo taka mial wtedy prace i jak przyszlam do domu to on za 3 godziny szedl do pracy na nocke wiec mama i siostra byly jak zbawienie siedzialy ze mna do nocy zrobily kolacje posprzataly wypraly a ja moglam zajac sie soba i Paulinka
Samej bylo bylo by trudno
 
u mnie najgorsze było jak tesciowie przyjechali, ja uczyłam malenstwo spać przy codziennych czynnościach a nie chodzić na paluszkach i rozmawiać szeptem i tu spór z tesciową ona gasiła mi radio, mówiła szeptem, nie pozwalała tv, wkoncu kto jest matką ona czy ja??? i znów spór... teraz na to nie pozwolę !!!
 
Dlatego ja się cieszę, że u mnie bedzie mama, bo ona wie, że jak mi cos nie bedzie odpowiadało, to powiem wprost i się dostosuje. Sama wspomina, jak z moim bratem słuchała rad ciotki i dobrze na tym nie wyszła.
 
reklama
Ale dyskusja
Ja wam powiem tylko z doswiadczenia ze nie ma co sie zapierac rekami i nogami ze nikogo nie wpuszcez i nikomu nie dam dziecka i takie tam
Czasami moze sie okazac ze bedzie potrzebna czyjas pomoc
Ja pamietam ja urodzilam corke to moj M niestety nie mogl sobie zalatwic wolnego bo taka mial wtedy prace i jak przyszlam do domu to on za 3 godziny szedl do pracy na nocke wiec mama i siostra byly jak zbawienie siedzialy ze mna do nocy zrobily kolacje posprzataly wypraly a ja moglam zajac sie soba i Paulinka
Samej bylo bylo by trudno
Nie no mama może i siostra też, ale reszta nie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry