reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja rozmawialam z kolega na ten temat i powiedzial ze zona bardzo chciala zeby on byl przy niej i poszedl. Niestety na dobre im to nie wyszlo bo mial blokade w zwiazku z seksem pozniej. Niektorzy mezczyzni sie nie nadaja i ja bym osobiscie nie naciskala jesli facet nie czuje sie na silach.

Dokładnie, mezczyzna musi sam zdecydować czy chce być przy porodzie. Nie możemy naciskać. Dlatego ja czekam spokojnie na decyzję mojego :-), ale cichutko się modle by był ze mną, bo wiem że daje mi zawsze dużo siły :-) i wiem, że przy nim nic złego się nie stanie :-).

A o sex sie nie martwie po prorodzie.
 
reklama
Jakubka kup sobie sachol-maść mi pomogła smaruje się miejscowo koło bolącego miejsca.Czasem też pomaga goździk-rozgryź go lekko i trzymaj w okolicy zęba-ale ostrzegam nie dobre:baffled::baffled::baffled::baffled:
 
Ja rozmawialam z kolega na ten temat i powiedzial ze zona bardzo chciala zeby on byl przy niej i poszedl. Niestety na dobre im to nie wyszlo bo mial blokade w zwiazku z seksem pozniej. Niektorzy mezczyzni sie nie nadaja i ja bym osobiscie nie naciskala jesli facet nie czuje sie na silach.

Mola, zgadza sie :tak: nie kazdy facet jest na tyle odporny psychicznie, zeby dzielnie zniesc porod i nie przeszkadzac w czasie jego trwania. I nie ma chyba nic gorszego, niz zaciagniecie go tam na sile, wbrew jego woli. Trzeba dac mu mozliwosc wyboru bez wywierania presji, bo potem w zwiazku/pozyciu moze byc kiepsko...

Ja mojemu powiedzialam, ze owszem, bardzo bym chciala, zeby byl przy mnie, ale zrozumiem, jesli nie bedzie sie czul na silach. Suma summarum, plan jest taki, ze rodzimy razem.
 
a powiem Wam że mój to elektronik z pasji i z zawodu i bardziej był zainteresowany sprzętem i tym jak to wszystko działa i jak mierzy niż tym co sie ze mną dzieje dopiero w koncowej fazie porodu zauważył że potrzebuję jego wsparcia hihiihi :baffled:
 
Jakubka kup sobie sachol-maść mi pomogła smaruje się miejscowo koło bolącego miejsca.Czasem też pomaga goździk-rozgryź go lekko i trzymaj w okolicy zęba-ale ostrzegam nie dobre:baffled::baffled::baffled::baffled:

o wlasnie, Sachol!
dzieki wieeeelkie Malinka ;-)
mam nadzieje, ze pomoze, bo zwariuje.... :confused2:

a ten gozdzik to taki jaki sie kupuje do grzanca np.? :sorry:
 
Ostatnia edycja:
reklama
a powiem Wam że mój to elektronik z pasji i z zawodu i bardziej był zainteresowany sprzętem i tym jak to wszystko działa i jak mierzy niż tym co sie ze mną dzieje dopiero w koncowej fazie porodu zauważył że potrzebuję jego wsparcia hihiihi :baffled:
He he no to fajnie to musiało wyglądać(bez urazy)Ty się męczysz a on na kabelki zerka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry