reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
czesc brzuchatki

wpadłam tylko na chwilę w przerwie między karmieniami...
Remy jest już ze mną ;-) i moje życie teraz ogranicza się do karmień co 3 godziny (czyli tak naprawdę co 2) :-D przeżyłam już nawał, udało się doprowadzić piersi do porządku dość szybko. Bardzo się bałam karmienia, bo naczytałam się, że to wcale nie musi być takie przyjemne, że może być bolesne etc. A tu okazuje się, że nie jest tak źle, co więcej sprawia mi to dużą radość!
Życzę Wam, żeby u Was było tak samo!

I jeszcze słowo do tych, które martwią się, że nie mają siary jeszcze: Kochane, ja siarę zaczęłam produkować dzień poporodzie. I to było tylko kilka kropli. W 4 dni po porodzie miałam piersi jak balony pełne mleka! Głowy do góry :-D

Nie miałam czasu poczytać wszytskich postów, ale mam nadzieję, że wszyskie jeszcze w 2 i 3 pakach i czekaja grzecznie na swój czas i swoją kolej.

Pozdrawiam serdecznie!!!!!
 
reklama
Ja też od kiedy jestem w domu to nic nie robie tylko jem. Próbuje właśnie znaleźć na necie chwyty na gitarę do piosenek dla dzieci i nic nie widzę. A tak bym chciała sie troche czegos dla Jagody nauczyć. Gitarzystka ze mnie żadna, ale jak mój usłyszy to może sam się zacznie uczyć to będziemy jej razem spiewać. Miło by było, na razie tylko muzyka klasyczna na gitarze w wykonaniu taty i moje mruczenie, a mała zaczyna szleć w brzuszku.

czesc brzuchatki

wpadłam tylko na chwilę w przerwie między karmieniami...
Remy jest już ze mną ;-) i moje życie teraz ogranicza się do karmień co 3 godziny (czyli tak naprawdę co 2) :-D przeżyłam już nawał, udało się doprowadzić piersi do porządku dość szybko. Bardzo się bałam karmienia, bo naczytałam się, że to wcale nie musi być takie przyjemne, że może być bolesne etc. A tu okazuje się, że nie jest tak źle, co więcej sprawia mi to dużą radość!
Życzę Wam, żeby u Was było tak samo!

I jeszcze słowo do tych, które martwią się, że nie mają siary jeszcze: Kochane, ja siarę zaczęłam produkować dzień poporodzie. I to było tylko kilka kropli. W 4 dni po porodzie miałam piersi jak balony pełne mleka! Głowy do góry :-D

Nie miałam czasu poczytać wszytskich postów, ale mam nadzieję, że wszyskie jeszcze w 2 i 3 pakach i czekaja grzecznie na swój czas i swoją kolej.

Pozdrawiam serdecznie!!!!!
Gosieńka ciesze się że wpadłaś. Bardzo się ciesze twoja radościa, a z tą siarą mnie pocieszyaś trochę.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Gosieńka ciesze się że wpadłaś. Bardzo się ciesze twoja radościa, a z tą siarą mnie pocieszyaś trochę.

po porodzie trzeba poprostu w najgorszym przypadku troche popracować laktatorem i pokarm się znajdzie. W każdej piersi ;-) Głowa do góry. Trzymam kciuki!

I uciekam na kolejne karmienie, bo widzę że synek zaczyna mlaskać i wysuwać języczek hi hi hi


Aniaso, co do tego kiedy do domku, to nic nie jest przesądzone, być może uda się na koniec przyszłego tygodnia. Ale nie jest to pewne. Zobaczymy..
Do zobaczenia!
 
Ostatnia edycja:
Gosia - jeszcze raz gratuluje!! Ciesze sie ze Remy zajada, znaczy ze wkrotce wyjdziecie ze szpitala. ;-) Tez mnie pocieszylas z tym karmieniem bo ja sie nastawialam na krew i lzy:tak:
 
Ostatnia edycja:
Właśnie wyszedł mój mąż z łazienki i się pyta, czy w międzyczasie jak się kąpał żadna nie urodziła :-D.

Próbuje żartować, ale chyba troche się przestraszył, że się "ruszyło".

Gosia, super, że synkowi apetyt dopisuje i że karmisz bez większych problemów.
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny a ja nadrabiam was tutaj z całego dnia - jest co!!!


Kasia - no to nieciekawie masz że mąż dopiero w październiku...może jakąs niespodzianke uda mu sie zrobić i wyrwać na moemnt...
a tą wiśniową zrobiłyście mi taki apetyt że przedwczoraj wieczorem juz gotowałam i 2 dni wcinałąm :)

Chogata - to ja dzi8ś nad morzem myślałam o Tobie że i Ty gdzies tam...a ty nam tu takie numery!!! no nie zazdroszcze ale mam nadzieje ze już ok, a tym haftem na wstretnego lekarza niexle mnie rozbawiłaś - dobrze mu tak!!!

Andariel - ja tez mam WR w książeczce - sprawdź koniecznie, ja nic nie wiem że mam je powtarzać??

Mika
- my byliśmy na Aniołach i demonach w kinie i strasznie mi się podobało - bardziej niż kod...zreszta podobnie w przypadku książek

dziewczyny współczuję wam tych przebojów z nerkami, u mnie cała rodzina męża na to cierpi - oprócz niego - przynajmniej on do tej pory nie miał żadnych przebojów więc mam nadzieje że i dzieci nasze nie będą miały...
 
dobre Enka, mój się ze mnie śmieje że jestem uzalezniona od bb, teraz mi laptop szwankuje z netem wiec muszę albo na jego kompie pisać, ale on często gra, albo mu kabelek podbierać.
Wszyscy nasi panowie współuczestnicż w forum, chcąc nie chcąc,
 
moj sie w sumie cieszy ze mam Was, bo jemu daje spokoj w tym czasie wiec sobie spokojnie moze grac:tak: tez jak twoj Rubi, zapalony gracz, w jakis gildiach sie udziela, walczy z potworami i wogole korba;-)

ja sie na dzis pozegnam dziewczynki, bo troszke przesadzilam z kolacja i zoladek mnie pobolewa, a moze to skurcz jest w sumie sama juz nie wiem gdzie zoladek mam obecnie:confused: lepiej sie poloze ...

trzymajcie sie dzielnie
i trzyamajciee za mnie kciuki bo ja do pracy na caly dzien jutro ide:-(
dobranoc
 
reklama
O rany praca. Ja już zapomniałam co to takiego :-D. I wcale, ale to wcale nie tęsknie. Ostatnio tylko się wkurzałam, więc z ulgą poszłam na L4.


Dobranoc. Ja chyba też się położę, bo nie mogę cos dzisiaj oddychać. Normalnie jakbym miała za małe płuca. Chyba się Młoda rozpycha. Może położenie zmienia?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry