witam na chwilkę
kolejna noc nieprzespana bo moją Angelinkę dopadł jakiś wirus
od wczoraj gorączka, biegunka i wymioty, biedna tak się męczy a podaję jej wszystko co możliwe. z tego zmęczenia to krew z nosa mi leci juz 3 raz.
ale najwazniejsze w koncu dodzwoniłam się do szpitala w sprawie mojego wymazu na paciorkowce bo na smierc zapomniałam i wynik mam ujemny
kolejna noc nieprzespana bo moją Angelinkę dopadł jakiś wirus
od wczoraj gorączka, biegunka i wymioty, biedna tak się męczy a podaję jej wszystko co możliwe. z tego zmęczenia to krew z nosa mi leci juz 3 raz.ale najwazniejsze w koncu dodzwoniłam się do szpitala w sprawie mojego wymazu na paciorkowce bo na smierc zapomniałam i wynik mam ujemny

zalozylam wkladke i jest ok
i tak z tym 3 cm sziedziałam do rana na porodówce