A wiesz Kasiu że u mnie do tej pory nie było położnej
Dziwi mnie to trochę bo myślałam że dość szybko po porodzie są te wizyty a tu już ponad 3 tygodnie od porodu zleciały i nikogo nie ma![]()
u mnie już prawie DWA MIESIĄCE po porodzie i też położnej ani widu ani słychu...





i zaraz w ten sam dzien co wyszlam ze szpitala byla u mnie i przez kolejne 4 dni(doradzala co robic w razie kolki,wykapala ze mna mala,wazyla ja ,mierzyla, sprawdzala czy macica sie dobrze obkurcza,ogladala piersi,dotykala sprawdzajac czy wszystko w porzadku no i udzielila mnostwo innych rad)pozniej 10 dni przerwy bo pojechala na urlop i miala byc znowu dzisiaj ale przelozyla na jutro bo dopiero dzis w nocy z urlopu wrocila .No i pewnie znowu jutro przyjdzie zwazy znowu mala,pogada troche, kawki sie napijemy i ...nie wiem jak dlugo jeszcze bedzie przychodzic...ale mysle,ze jeszcze pare dni i koniec.
Dzis z cyckami troszle lepiej! pije wiecej plynow i chyba mala poprawa jest bo maly odciagnie dwa cyce ale dzis juz nie plakal i juz nie byl glodny