z tym rutinoscorbinem to i ja slyszalam, ze lepie nie brac. Z tego samego powodu - rozrzedza krew. Ja wole witamine C w owocach.. ;-)
Wrocilam od lekarza jakis czas temu ale MjM ogladalam ;-)
Obiecalam Wam informacje jak poszlo, wiec..:
Sluchalam serduszka dzidziusia, wyglada na to, ze z nim wszystko OK. Szyjka tez w porzadku, wiec moje bole nie sa zwiazane (HURRRAAAA!!!!) z zagrozeniem dla dzidziusia.
Lekarz po zbadaniu mnie doszedl do wniosku, ze nie wiadomo, czemu mnie tak boli! ha ha Byc moze to rozciaganie wiezadel lub zrosty pooperacyjne (kilka lat temu mialam zapalenie otrzewnej - wszystko musieli ze mnie wyjac, jelita etc i oczyscic, wiec te zrosty i kwestia przesuwania jelit teraz to bardzo prawdobodobna wersja). Tak czy inaczej, te bole to jedna z przyjemnosci jakie nas czekaja w ciazy ;-) Szczerze mowiac znacznie latwiej mi je teraz znosic, gdy wiem, ze nie swiadcza o tym, ze mojemu dziecku dzieje sie cos zlego.
W kazdym razie lekarz nalegal na kolejne tygodnie zwolnienia (na szczescie nie musze lezec plackiem - tylko wtedy, gdy bol bedzie mi bardzo dokuczal, lubgdy (Boze bron!) pojawia sie plamienia. Wiec przez najblizszy miesiac mam wsluchiwac sie w swoj organizm, okreslic, co powoduje wzrost bolu a co pomaga i stosowac nabyta wiedze w praktyce. Czyli w skrocie - relaks i odpoczynek (w chwilach, gdy nie boli).
Najwazniejsze, ze z malenstwem wszystko w porzadku!