Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
To ja Joan, oświadczam, że z dniem dzisiejszym oficjalnie wracam do waszego grona :-)
Wcześniej się nie odzywałam bo jak mała się urodziła to potrzebowała tyle uwagi, że miałam problem żeby znaleźć 15 minut na prysznic:-( Niestety opieka nad noworodkiem trochę mnie przerosła co tu dużo mówić.
Od kiedy Madzia skończyła 2 miesiące jest innym dzieckiem, nie je non stop ;-) i lepiej śpi.
Niestety nie jestem w stanie nadrobić tego czasu mam nadzieję że powoli zacznę orientować się co u Was.
Co to zakrztuszania się to czasami jak mała ma dłuższą przerwę to jest tak łapczywie że się zaksztusi. A czkawkę po jedzeniu to ma zawsze wtedy kiedy nie zasypia od razu tylko zaczyna się bawić, nie ma znaczenia czy jej się odbije czy nie. Wtedy daję jej cycusia jeszcze raz i potem zasypia. Nawiasem mówić ta czkawka wogóle jej nie przeszkadza ;-)
joan83 witaj ponownie na forum:-)dluuugo cie nie bylo
ja do lekarza z mala dopiero w czwartekchyba sie wsciekne czemu zawsze musze tyle czekac na wizyte??jak bym dzonila jutro to pewnie dopiero na przyszly poniedzialek by mnie umowili
znikamm troszke poprasowac:-)
u nas noc spokojna i ja nawet wyspana
zaraz na sacerek idziemy bo pogoda jest, zimno ale slonecznie
a pozniej na wazenie idziemy i od razu poprosze zeby Malemu witamnke d przepisali
Joan - witaj
jezeli chodzi o krztuszenie to Adas przy jedzeniu raczej nie krztusi sie, dopiero pozniej mu sie zdarza po odlozeniu na wznak, chyba slina sie wlasna zakrztusza
a jak czkawke z przejedzenia ma Gosiu to go zostawiam w spokoju na pare minut i Mu przechodzi
Ja od kilku dni mam meksyk. Nie mam czasu absolutnie na nic. Ciągle cos zalatwiam w związku z tą moją ewentualną działalnością...padam na twarz. A Nati tez mi daje w kość. To znaczy jest cudowna,ale coraz bardziej aktywna. W dzień prawie nie sypia, no tzn takie krotkie drzemki sobie ucina,ale jak ona spi to ja wykorzystuje każde pół godzinki i nadrabiam zaleglosci domoweranie,sprzatanie,gotowanie..EHHHHHHH...Mam nadzieje,że juz niebawem się to wszystko skończy.