reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Deli ja pewnie nic innego robić nie będę tylko siedzieć w sieci i szukać mebli, ciuszków i całej reszty. Jak mieliśmy kupić pralkę to 3 miesiące szukałam w sklepach internetowych. To samo było z komórką jak mi się umowa kończyła. Mój to się ze mnie śmiał, że zanim się zdecyduje to już tej akurat w ofercie nie będzie. Ale ja zawsze kupowałam "bo ładne" i potem żałowałam. Więc w końcu się nauczyłam jakoś rozmyślnie to robić. Choć kupowanie "na wariata" też mi się jeszcze zdarza:-D
Ja to też straszna jestem jeśli o zakupy chodzi.
Mój to ma czasem dość. Ale daje radę.
Na wariata czasem coś kupie, ale to raczej dla niego, bo wiem co lubi i zawsze uda mi się trafić. A, że lubię mu kupować to chłopak się cieszy.
 
reklama
Mój ponad dwuletni Kubuś spi nadal w łóżeczku, z nami sie bawi wieczorem na łóżku ale nie zasnie tylko kazuje sie włożyc do swojego łóżeczka, obawiam sie ze bedzie problem jak łóżeczko bedzie musiał odstąpić malenstwu
 
Moj syn ani jeden ani drugi w lozeczku nie chcieli spac. Malego karmilam piersia no to siup go mialam w swoim lozku, ilez to razy zasnelam karmiac go:wściekła/y:Niestety spi ze mna nadal. Teraz chlopakom kupilam lozko pietrowe, z zabezpieczeniami, na dole tez i zamierzam malego przyzwyczaic tam spac.
A corunia bedzie pewnie ze mna spac, choc lozeczko stoi, drewniane
Współczuję ci już teraz oduczania. Moja koleżanka miała taki sam kłopot. Walczyła z małym jakiś czas, a płaczu co było. Zastanawiałyśmy się kiedy sąsiedzi z policją przyjdą, że dziecku krzywdę robi.
 
Powiem ci ze mi samej ciezko sie z nim rozstac tak sie przyzwyczailam, no ale z dwoma spac nie bede. A zeby nie wziac do lozka jak jest malenkie dziecko to trzeba miec stalowe nerwy i anielska cierpliwosc. Ja nie mam niestety
 
Moja siostra wyjechała za swoim dwulatkiem na wakacje a ja w tym czasie wyniosłam łóżeczko. Dzięki temu nie mieli większych problemów, powiedzieli mu, że łóżeczko pojechało do innej małej dzidzi bo on to juz taki dorosły jest...:-) A dorośli śpią na dużych łóżkach....
 
Powiem ci ze mi samej ciezko sie z nim rozstac tak sie przyzwyczailam, no ale z dwoma spac nie bede. A zeby nie wziac do lozka jak jest malenkie dziecko to trzeba miec stalowe nerwy i anielska cierpliwosc. Ja nie mam niestety
Mi też się wydaję, że małe w łóżku u nas wyląduje. Chociaż bardzo bym nie chciała przyzwyczaić dzidzi do tego. Ale to takie słodkie maleństwo. Jak tylko patrze na nie to wiem, że będzie zawsze koło mnie.
 
No wlasnie ja tez nie chcialam, ale wstawac w nocy po kilka czy kilkanascie razy do lozeczka dzialalo na mnie bardzo zle. Bylam ciagle niewyspana zmeczona. A lozku tylko cycek i spal dalej.
Teraz tez sobie obiecuje ze nie przyzwyczaje ale...............:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
No wlasnie ja tez nie chcialam, ale wstawac w nocy po kilka czy kilkanascie razy do lozeczka dzialalo na mnie bardzo zle. Bylam ciagle niewyspana zmeczona. A lozku tylko cycek i spal dalej.
Teraz tez sobie obiecuje ze nie przyzwyczaje ale...............:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
no właśnie ale..............................
 
moje córy też maja piętrowe wyrko,a dla maluszka na pocztek bede miec pożyczona od koleżanki kołyskę tak na 4 miesiace,a potem łożeczko po siostrzeńcu wiec tu juz sporo zaoszczędze,tylko pościel musze zakupić i materacyk,a reszta wyjdzie w praniu,moje tez były karmione w łózku,tylko,że ja ich nie przyzwyczajałam do spania z nami i tak starsza w wieku roczku sapała juz sama w swoim dorosłym łóżku,a jak urodziła sie młodsza to w wieku 3 latek spała juz na pięterku

lekarza obskoczyłam,nawet pozytywnie pozałatwiałam sprawy wiec jedno zmartwienie mniej,zaraz po mała do przedszkola i luzik na dzisiaj,jeszcze tylko piątek i weekend bedzie

a Aneczka nadal sie nie pojawiła?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Dzień dobry wszystkim

baska, niestety nie będę karmić jednocześnie, jedno będzie musiało na początku poczekać, niestety, aż się przyswyczają do rutyny

da się karmić jednocześnie, ale niestety nic innego jednocześnie nie da się zrobić, ani przebrać ani wykąpać ani podnieść, dlatego będę musiała stworzyć plan działania.

Co do wyprawki, przy pomocy rodziny i znajomych będziemy mieli łóżeczko (narazie jedno, tak do 6 mcy), toszkę ciuszków, chociaż z bliźniakaimi jest na tyle dobrze, że w sumie się oszczędza na ciuchach, pieluchy- to nie dużo kosztuje (przewijak z komodą kupiłam używany)
czyli wychodzi na to że jedyny zakup na którym nie będę oszczędzać to wózek
jeszcze pod koniec ciąży rozejżę się za dobrym laktatorem i podgrzewaczem

tatuś już nam dał kasę na początek
jakoś to będzie

aaa, deli przewijak całkiem niezły, tylko może kolor trochę szpitalny
ale za to te drugie łóżeczko to po prostu cudo
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry