Mewa -
kochana, wszystkiego co dobre, miłe i radosne
ja również lubię kudłaki, znaczy się zarówno psy, jak i koty, a nie czuje sympatii wobec jaszczurów, ale to pewnie z takiego powodu, że zżerają myszowate szczurowate;
przerabiałam już opcję z dwoma szczurzymi stadkami + kotka

da się ogarnąć, trzeba tylko poznać style życia zwierzaków i starać sie im stworzyć takie warunki, byśmy sobie nawzajem w droge nie wchodzili

nasza kotka byla ślepa, ale i tak potrafila skakać po kuchennym blacie; teraz kocurka ma sis, wejdzie wszędzie, ostatnio przerabiali sikanie do zlewu (fe), ale wykastrowali biedaka i jest lepiej; mimo wszystko nie wyobrażam sobie dziecka i kota pod jednym dachem, kot mi się zbyt szybki wydaje jak na mój refleks

no i nasza kotka byla z tych niewychodzących, nawet na balkon nie, bo nieosiatkowany; no a z psem nie chciałoby mi sie wychodzić, więc sie na razie wstrzymujemy z jakimkolwiek zwierzakiem; teraz została mi tylko jedna szczurzyca Andariel (biedna, samotna, a to takie stadne stworzenia są

)
weekend minął nam pod znakiem sprzątania, gotowania, pieczenia i gościny

lubię gości

i szkoda, że już koniec;
jutro mam obiad z głowy, bo z dzisiejszego biesiadowania zostały nam kotlety mielone i pieczarkowe i ziemniaczki

tylko dla malutkiej zupkę i gulaszyk zrobię!
dobranoc!