reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Miranda o niczym innym nie marzylam przez ten tydzien... dzieci tez wkoncu pospaly:)
tydzien bym nie wytrzymala bez dzieci:):)
ale jeden jedyny dzien i owszem... bym nie pogardzila:)
chcialabym zeby on jeden dzien byl mna.... wszystko w domu zrobic ,dziecmi sie zajac i zeby on byl jeden dzien ciezarny...by zobaczyl ze z brzuchem juz nie tak latwo byc na chodzie:/
ciekawe czy na swieta z porzadkami mi pomoze... bo bede juz na ostatnich nogach:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hejo:-)

nie no basia nie wytrzymam, Ty to się za żadne porządki przedświąteczne czasem nie bierz! I się masz oszczędzać! A jak nie to tam do was przyjade i Ci tyłek zbije a Twojego małża porządnie poustawiam!

kaca nie mam wiec jest ok:-)
 
Basia ja dopiero zobaczyłam, że ty już w 31 tygodniu jesteś! Matko jak to szybko leci! Tylko 9 tygodni zostało!!! A goń chłopa trochę, bo oni też muszą nam pomagać a nie tylko zarabiać.
Moje dziecko odmawia współpracy w spaniu a o 9 się pokładała ze zmęczenia...się męczy bidula. A ja dalej nie wiem od czego, bo w sumie zęby ma już na wierzchu.
A mój twierdzi, że oczywiście moja wina bo ją wzięłam przedwczoraj do koleżanki co ma dziecko pół roku starsze i żłobkowe. I "jak zwykle się od Oli zaraziła" usłyszałam.
Kasia pójdzie, pójdzie. Nie naciskaj.
Miranda ja aż ciekawa jestem co ci tak przypadkiem jeszcze w życiu się przytrafiło?

 
jej, Basia, a nie możesz odpuścić z tym sprzątaniem? zawsze piszesz, że coś ogarniasz, robisz w domu - ja bym olała (i olewam zresztą teraz); jak będzie więcej kurzu nic się takiego nie stanie, a Ty się oszczędzaj i fizycznie, i psychicznie, bo jak bobas się pojawi to padniesz na twarz... angazuj męża, niech sie dostosuje do nowej sytuacji,a co! ja się czuje umordowana jak czytam te Twoje opisy... dobrze, że choć te zastrzyki masz za sobą już!

Efe - robiłaś owsiankę, tak? i jadłaś? bo ja się przyznam, że mi taka zmiksowana nie smakuje, a najlepiej jak dodam zmiażdżone orzechy włoskie i pestki słonecznika, wtedy mogę zjeść (ale to wersja dla dorosłych, nie dla dzieci); biedna ta Twoja Gabi, ale jej się przyczepiło... Ninka ma póki co tylko gluty, rano po nocy charczała jak buldog sąsiada, ale gorzej nie jest; szkoda tylko, bo jutro miałam jechać po jakieś zakupy ciuchowe (głównie dla siebie), a skoro malutka chora to będę musiała sama kolejką jechać, a nie lubię:/ a muszę coś kupic, bo nie mam w czym chodzić już normalnie:/

maggie nie tak do końca zdrowo - ostatnio o 23 zamawiałam rollery w Telepizzy... i mam smaka na takie żarcie typu kebab czy gyros, jakies mięcho ostre itd. I martwi mnie, że warzyw nie jem, przecie to najzdrowsze...

Kasia - ja też pomału tracę cierpliwość do małej; potrafi chodzić, jak chce, to przejdzie pokój, ale trzeba ją zachęcać, bo inaczej to nie; ewidentnie raczkowanie jest the best... już ją na spacerach za rączkę prowadzimy, pokazujemy inne maluchy, że na nóżkach itp., ale jej się nadal nie spieszy; i rób co chcesz:)
 
Ostatnia edycja:
Andariel nie miksowałam. Ugotowałam na mleku po prostu. tylko wcześniej z cukrem było. A teraz z przyprawami i miodem. A dla małej mam malinki zasypane cukrem pogotowane w słoikach. Takie z syropem i jej wymieszałam.
A ty sobie nie odmawiaj nawet takiego jedzenia, bo dziecko będzie zestresowane hihi
A co do Ninki to ja bym się z nią przeszła do lekarza przed weekendem żeby osłuchał. U nas takie kasłanie rano przy katarze to nawet nie wiem kiedy się zapaleniem oskrzeli zrobiło :(
 
Cześć!
Dzięki dziewczyny!Ja nadal się czuje okropnie...mówić już wogóle nie mówie...a to tantumverde to nie biore bo po nim mnie dusi strasznie inne specyfiki cos słabo działaja....
Basiu dobrze że już Ci lepiej!Tylko Ty swego lubego zagoń do roboty bo tak to nie może być że Ty wszystko masz robić!!
Zdrówka dla Gabi i wszystkich duzych i małych!!
Przepraszam Was ale po prostu nie mam siły siedzieć i klikać za dużo jeszcze na t wleze
 
a, no to dobra ta Twoja owsianka:) do lekarza nie pójdę teraz, mam zasadę, że jak się nie pogarsza, to nie idę wcześniej jak po 5 dniach; a potem idę żeby osłuchowo wykluczono zmiany; w sumie dziś jest 3 dzień jak mała ma katar, boję się, że wyciągnięcie jej na taką wichurę i do przychodni pełnej chorych dzieci dopiero mi ją doprawi;

w ogóle mała jest ostatnio straszna maruda, długo się sama nie pobawi, trzeba się nią zajmować; nie moge w spokoju ugotowac obiadu nawet; pcha się na kolana, na ręce; do tego czesto pokazuje na nocnik (z czego się akurat cieszę, bo już na siku tez woła), więc wciąż latam z nim do pokoju, potem go musze umyć i ani sie obejrzę, jak wieczór nas zastaje...

dziś w DDTVN pokazują jakąś mamę z Pruszkowa ( w cyklu o młodych, zmęczonych mamach), ale jej nie kojarzę;

izabela - my mamy Nikona D60 i jesteśmy zadowoleni; po dokupieniu obiektywów ma niezłe możliwości; więc polecam;
 
Ostatnia edycja:
no leci dziewczyny... juz troszeczke zostalo:-D:-D:-D
szczerze to nie wiem kiedy mi ta ciaza tak przeleciala:laugh2::laugh2::laugh2:

a ogarnam podstawowe rzeczy... scele lozka, myje naczynia i puszczam pranie... sprzatam razw tygodniu bo mi sie nie chce:sorry::-D:-D:-D

no trzeba na swieta porobic.... samo sie nie zrobi:-D
ale zaczne od poczatku grudnia i powolutku codziennie cos...i tak zeby na swieta bylo:-D:-D:-Da co mam czas:-D:-D:-D
 
Faktycznie, Basia to ty już na końcówce ciąży, jak to inaczej leci czas jak się nie jest w ciąży.
Andariel, a dlaczego owsianka z orzechami nie edla dzieci? Chyba tylko przez alergię?
Był koleś od pkna, w pon. mają napawić oby nie lało.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry