hej...
a ja mam masakryczny ból głowy od wczoraj , no nie daje mi żyć ani nic zrobić. dziś jest nieco lepiej, ale i tak z ledwością wstawiłam pranie i zrobiłam poranne zakupy...a jeszcze obiad, jakiś spacer, zakupy chemiczne i zajmowanie się moją kluską, z wieczora mamy roznosić decyzje podatkowe i nie wiem jak to wytrzymam, łażenie po klatkach, 4 piętrach i użerka z różnego typu przedstawicielami naszej społeczności.. ufff już mam odrzut szczerze mówiąc, zwłaszcza w kwestii biegania po piętrach, bo ludzie w 80% są ok
raz miałam tylko niemiły przebój, ale poza tym oko
nom, ale wczoraj przez ten ból głowy usnęłam szybciej niż młoda i do tego w dzień miałam drzemę. ale i tak nie czuję się wypoczęta.
jutro też idę do gina, ale po tabsy i ogólnie sprawdzić jak tam moje nadżerstwo.
nom, zaraz padnę...buziaki dla chorowitków...
a ja mam masakryczny ból głowy od wczoraj , no nie daje mi żyć ani nic zrobić. dziś jest nieco lepiej, ale i tak z ledwością wstawiłam pranie i zrobiłam poranne zakupy...a jeszcze obiad, jakiś spacer, zakupy chemiczne i zajmowanie się moją kluską, z wieczora mamy roznosić decyzje podatkowe i nie wiem jak to wytrzymam, łażenie po klatkach, 4 piętrach i użerka z różnego typu przedstawicielami naszej społeczności.. ufff już mam odrzut szczerze mówiąc, zwłaszcza w kwestii biegania po piętrach, bo ludzie w 80% są ok
nom, ale wczoraj przez ten ból głowy usnęłam szybciej niż młoda i do tego w dzień miałam drzemę. ale i tak nie czuję się wypoczęta.
jutro też idę do gina, ale po tabsy i ogólnie sprawdzić jak tam moje nadżerstwo.
nom, zaraz padnę...buziaki dla chorowitków...
wydziczałam się, robiłam takie rzeczy ze az wstyd się przyznaC


a wczesniej jeździłam w teskowym wózku w koło marketu