Aniu, cały witz polega na tym, że zelaza IIwartościowe jest lepiej przysfajalne niz IIIwartościowe. Na pl rynku jest tylko 1 IIwartościowe..nie pamietam nazwy kurcze.. Ale dają go tylko takim maluszkom po urodzeniu bo to straszny syf i zadne wieksze dziecko tego nie weźmie do buzi. To żelazo, które ja mam (po nim właśnie Frankowi tak rewelacyjnie skoczyły wyniki) jest w kroplach, wiec nie dajesz go dużo, no i wchłania sie super. Jak Ci powiedziaalm mam zapas jak na wojne, powiedz tylko słowo..;-)
(tylko lekarz musiałby Ci przeliczyc dawkowanie, alebo poprosze nasza dr prowadzacą;-))