• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ech kasia niestety takie zycie...mam nadzieje ze to ostatni przypadek....ale.....na tym pewnie sie nie skonczy

statystyka jest przerazajaca....jedna na piec kobiet roni....

ide sie polozyc...
dobranoc
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Sonita, przykro mi z powodu Twojego dzidziusia... Wierzę, że się nie poddasz i następną ciążę szczęśćliwie donosisz do końca.

Ja dziś idę na druga wizytę. Na pierwszej nie było widać jeszcze serduszka. Był to początek 6 tc. Mam nadzieję, że dziś będzie ładnie biło i że wszystko będzie dobrze. Jednak stres mnie zżera. Tyle się teraz słyszy o tych wszystkich poronieniach...
 
Dzień dobry dziewczyny. Od wczoraj mam silne postanowienie. Mam zamiar jeść mniej i więcej się ruszać. Trzymajcie kciuki za mnie:zawstydzona/y:. Jestem szczupła i do wczoraj uważałam że mam też świetny metabolizm. Zawsze moglam pochłaniać duże ilości jedzenia i nie tyłam. A teraz nagle po nowym roku 1,5 kg więcej:sorry2:. Wiem, że to za szybko, a apetyt mi dopisuje i boje się, że się roztyję za bardzo. Co prawda nigdy nie szalałam za słodyczami i teraz też nie jem, ale za schabowego życie oddam:rofl2:
 
reklama
Cześć Dziewczyny.

Sonitka, strasznie mi przykro. Aż mi sie łezka w oku zakręciła. :-( Bardzo bardzo szkoda Twojej dziecinki. Życzę Ci powodzenia. Na pewno uda się następnym razem! buziaki dla Ciebie.

Dziewczynki, jak to jest... Który miesiąc jest już względnie bezpieczny?

Mam jutro wizytę u ginekologa. Zastanawiam się czy usg może zaszkodzić robaczkowi (tak nazywa dzidzę moj M ;)). Ostatnie miałam niecałe 2 tyg. temu. Co myślicie? Czy trochę przesadzam z tymi obawami...?

Byłam wczoraj u internisty i mam niestety anemię. Lekarka kazała mi się zdrowo odżywiać, czyli jeśli głównie duzo mięsa (ktorego nie lubię), jajek itp. I jeść 2-daniowe obiady! Kurcze,kiedy ja mam je gotować? Z pracy wracam codziennie o 18.00 i o tej godzinie nie mam siły by cokolwiek robić. Marzę już tylko wtedy o kąpieli i łóżeczku. :-) Ehhh, nie ma łatwo. Całe szczęście jutro weekend i zaciągne M na jakiś dobry obiadek na mieście. Mam strasznego lenia ostatnio. Nic mi się nei chce robic, w domu bałagan na całego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry