aneczka2425
Fanka BB :)
dzień dobry kobitki:-):-):-)
ja właśnie wynurzam się z krainy snu i się obyło się bez koszmaru uff:-):-):-)
ja właśnie wynurzam się z krainy snu i się obyło się bez koszmaru uff:-):-):-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Cześć dziewczyny. U mnie brzydka pogoda i nie mam nastroju na nic :-(
Wczoraj miałam bardzo przykry wieczór. Ja z obiadkiem w domu czekam aż mój M wróci z Wrocławia, ale coś go długo nie ma. Dzowni do mnie że go obruciło na ulicy juz w mieście i inny facet uderzył go w tył auta. Nic mu się na szczęście nie stało ale z autem jest niewesoło, zmartwiłam się bo to dodatkowe problemy i wydatki :-( najgorzej mnie wkurzył mój mężulek- zero odpowiedzialności- to byla ulica 4 pasmowa, dobrze ze jechało tylko jedno auto bo mogło by się gorzej skończyć- stanął właśniwie na dwóch pasach,tak go zniosło, Wkurzyalam się bo jechał ponad 80km/h, a później tak mi się przykro zrobiło że on taki nieodpowiedzialny jest :-(
Deli moje małe też bardzo aktywne nie jest, czuję je może raz czy dwa razy na dzień, tyle że ja bardzo panikuję jak tylko nie czuję ruchów, nasz Sławuś przestał sie pod koniec ruszać. Oj ciężko mi nie mieć strachów. A jesze przeczytałam że stres podnosi cukier, i kolejna rzecz wzięłam sobie do głowy, stresuję się że sie stresuję...ale muszę to przetrwać.
Włacza mi sie instynkt macieżyński! Obiecałam sobie że nie będę się angażować za wiele,na wszelki wypadek, żeby w razie czego mniej cierpieć, ale się nie da! Już wertuję strony z wózeczkami, ciuszkami itp.
Tylko sny mam straszne, martwe zwierzęta, nawet mój mąz nie żył.
Miałam iść do psychologa, miala do mnie zadzwonić i nic. Na szczęście jak tu z wami jestem to jest mi łatwiej.
, że też ci lekarze zrobili ci taką krzywdę.
.
nie samoistnie oczywiscie, bo ile ja sie musialam naprodukowac, to moje

Gosiu, ja też mam 4 na plusie, ale to norma w 4 miesiącu.
Idę się położyć. Mój jeszcze w łóżku to się poprzytulam do niego.
Będę później.