reklama

Sierpień 2010

Ehtele też tak mam wczoraj byłam jak tykająca bomba i mąż uciekał ode mnie :) dzisiaj wcale jest nie lepiej moze ta pogoda cos zmieni:)
 
reklama
Cześć Kobietki :-)

Gratuluję udanych wizyt :tak: Dziewczynki chyba już górą, he?? ;-)

Co do rozstępów to smarowanie im nie zapobiegnie. Jak mają być to będą. Jedyne co daje smarowanie to to, że jak skóra będzie wypielęgnowana to szybciej zbledną po ciąży, ale to też nie jest regułą :sorry:
Ja na razie rozstępów nie mam, moja mam też w żadnej z trzech ciąż się ich nie nabawiła i po cichutku wierzę, że może po niej odziedziczę tą "odporność" :-D

Dziś mam wizytę, ale najprawdopodobniej nie uda mi się zdać relacji do poniedziałku, bowiem dziś wyjeżdżamy. Pojawię się w niedzielę lub poniedziałek dopiero ;-) Póki co trzymajcie kciuki, bo dziś mam genetyczne :tak:
 
monika- gratuluję syneczka, super,że już wszystko w porządeczku ;-)
ehtele- ja też mam takie humory,że szok normalnie:szok:
pajkaa- ja na początku nie używałam, później koleżanka mi poleciła i powiem szczerze,że dla mnie rewelacja. Brzuszek ściśnięty,nie wisi. Wszyscy mi mówili,że po ciąży lepiej wyglądam niż przed. Zgubiłam 26kg ciążowych i 6 które kiedyś tam się odłożyły.
 
Ostatnia edycja:
Cześć Kobietki :-)

Gratuluję udanych wizyt :tak: Dziewczynki chyba już górą, he?? ;-)

Co do rozstępów to smarowanie im nie zapobiegnie. Jak mają być to będą. Jedyne co daje smarowanie to to, że jak skóra będzie wypielęgnowana to szybciej zbledną po ciąży, ale to też nie jest regułą :sorry:
Ja na razie rozstępów nie mam, moja mam też w żadnej z trzech ciąż się ich nie nabawiła i po cichutku wierzę, że może po niej odziedziczę tą "odporność" :-D

Dziś mam wizytę, ale najprawdopodobniej nie uda mi się zdać relacji do poniedziałku, bowiem dziś wyjeżdżamy. Pojawię się w niedzielę lub poniedziałek dopiero ;-) Póki co trzymajcie kciuki, bo dziś mam genetyczne :tak:

Ja roztepy miałam przed ciąża więc wystarczy:( na razie nie zauważyłam żadnych nowych.Smaruję sie Ziajką na roztepy ale co ma byc to będzie:)
 
Gratuluję synusia!!!!

Ja też jestem tykającą bombą i sama nie wiem o co mi chodzi. A najbardziej mnie mąż wkurza gdy go proszę o coś (np,żeby wstał w nocy i dał małej mleko bo prosi, albo żeby ją chociaż przykrył bo się odkryła) a on odpowiada "Ciąża to nie choroba" GRrrrrrr Tylko,że rozwaliło nam się łóżko i śpimy na materacu i żeby wstać to nie dośc,że muszę się "wykulać" to przeskakiwać przez męża bo śpię przy ścianie. Wrrrrrrrrr...:)

A mała znowu daje czadu. Kopie cały czas :-) jak sie obudzę od razu wita mnie serią kopniaków i skaczącym brzuchem. Cudowne to uczucie,choć np. teraz chciałabym normalnie siedzieć a nie mogę bo ewidentnie jej się to nie podoba.
 
Ehtele też tak mam wczoraj byłam jak tykająca bomba i mąż uciekał ode mnie :) dzisiaj wcale jest nie lepiej moze ta pogoda cos zmieni:)

no pajeczko mam nadzieję, że będzie dziś u Ciebie lepiej...:-D:-D

Moniczko no gratuluję udanej wizyty:-D:-D

Cyra Tobie również...tylko szkoda, że USG nie miałaś...no ale serduszko pięknie biło więc jest się z czego cieszyć;-);-)
 
Cześć dziewczyny :-)
Troszkę mam do nadrobienia postów poświątecznych, więc popołudniu się za nie wezmę. :tak:
Teraz idę na badanie krwi (endokrynolog zlecił aTPO i aTG), więc za chwilę tam frunę. :-)
Przede wszystkim wszystkim dziewczynom gratuluję udanych wizyt i potwierdzenia płci :-D
Póki co życzę miłego dzionka :-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry