i ja sie witam!!!!!!!!!!!!!!
jesli chodzi o obciazenie glukoza przezylam- wzielam ze soba cytryne takze nie bylo njagorzej. posiadzialam 2 godziny i juz. ale w drodze powrotnej do domu jakos dziwnie mi sie zaczelo robic. goroco- potem zimno, nagle slabo. ledwo do domu doszlam- gdybym dalej miala to chyba bym padla. wlecialam do domu z takim glodem jakiego chyba nigdy nie mialam. a wiecie co bylo najgorsze- bylam tak potwornie zmeczno i spiaca jak nigdy- nie wiem czy to zasluga glukozy ale dawno tak sie nie czulam. brzuch do tej pory pobolewa- mala malo sie rusza- pewnie odpoczywa po tym wszytskim ale w sumie caly dzien jakos tak cicho siedzi. oby bylo ok, wizyta juz w srode

)))))))
trzymam za was dziewczynki kciuki- za wizyty oczywiscie i czekam na relacje.
ethele jesli chodzi o zylaki to mam jednego i mam go od jakis 2 lat( od kiedy zaczelam prace) i puki co nie mam wiecej- oby sie nie pojawily. ale slyszalam ze te rajstopy sa dobre- ja wyprobuje .
milusia gratulacje- fajnie byc na swoim- cos o tym wiem
kiniusia wazne ze dalysmy rade- z lekkimi problemami ale mamy to juz za soba. teraz czekajmy na srode

)))))))))))
a ja wlasnie gotuje zupke pomodorowa- chetne zapraszam

)))))))