Witam popołudniowym skwarem
No więc od kilku dni zdarza mi się zasnąć po południu, bo do późna w nocy źle się czuję, no i dzisiaj zapomniałam powiedzieć Darkowi, że idę spać, wyciszyłam tel. i kurcze wbił niedawno zestresowany, że coś mi się dzieje, dostałam spory opiernicz.

...nieodebranych na kom. 16

, a ciekawe jakby wszedł do domu jakbym mu nie otworzyła, nawet kluczy nie wziął - taki myślący ten mój mąż
Bombusiu przez te upały mi się porypało

żona mojego brata



No kochana widzę, że Twój mąż śmiga na rowerze, jejciu jak ja dawno nie jeździłam na rowerku....
Ewelinko słońce tak jak wyżej




hehehehe
KAsiu2506 uuuu to zmartwiło mnie to troszkę co napisałaś, echhh, być może jeszcze szyjka się skróci, a co do wagi Twojej to naprawdę piękna....Słońce mojego gienka też ma nie być, że też sobie urlop zaplanował na okres mojego rozwiązania....
Żanetko oj ten upał

już z głową czlowiek ma problemy




a może to ucisk na jakąś tętnicę mózgową
Ehtele, a ja mam czasem wrażenie, że tak piszę i ktoś sobie może pomyśleć - włazi bez wazeliny, ale naprawdę piszę, to, co czuję. I tak będzie

tak jak już wróżyłam kilka stron wcześniej dla cIebie
Moniczko373, a czemu nie chcesz iść na wizytę?
MArulka oj to siłacz będzie



no ładnie ładnie, a przecież nie jadłaś witaminek codziennie



no to pięknie, cieszę się strasznie, że z wami oki

i dobrze, że z wynikami w porządku, nic tylko maluszek zabiera Ci energię


Niuunia to nie ma reguły na zadowolenie pacjentek, ja przeczytałam ostatnio takie opinie o moim, że mało zawału nie dostałam...

ale będę dzielna, a jak mi jakaś Pani położna podskoczy to albo ja ją zrównam (choć wątpie) albo Darek zrówna


Bogusia007 piec kurczaka

? ło matko, ja odsmażyłam wczorajsze łazanki, bo zrobiłam jak dla kompanii wojska i mam w nosie więcej


Madziujka współczuję CI bidulko, a męczy Cię tak dniem, czy w nocy? Kurcze ja w dzień oki, zaczyna się ściemniać i jazda z brzuchem, czyżbym nosiła wampirka w brzuszku czy jak


Koralowa ja biegam w kostiumie po domu, z tym, że zakładam górę od kostiumu, a dół to takie gacie dla większej Pani bo kupiłam sobie większe, żeby mi było wygodnie i jak ktoś zapuka to nie wiem gdzie się schować...
Navijko łożesz, ale się rozpisałaś, podziwiam

oj to ładne skurczyki już masz

Gratuluję braku paciorka

Co do ułożenia dzidzi, to moje dupcię ma pod żebrami, ale stópki już niżej sobie dziadulek wypycha

A powiem Ci słońce, że zdążeniem do szpitala w ogóle się jakoś nie stresuję, mam taki cichy plan, źe jak zauważę, że skurczyki się nasilają, bo na razie zaczynają się regularnie w nocy, ale bez jakiegokolowiek nasilenia, to sobie wezmę piłkę, poskaczę i jak zacznę wyyyyć z bólu, to mój mąż za torbę, za mnie i wio

łatwo się pisze, a wiadomo zycie płata różne figle
Cayruś ja też podrzymałam, ale nie mam arbuza, mam melona, ale to nie to samooooo
Fiuuu ja też ostatnio zasypiam nawet nie wiem kiedy...

Co do napletka to ja też mam, miałam nie wiem - z tym problem, jedni mówią naciągać, inni nie naciągać, a ja naciągnę tyle ile się da, żeby wymyć dokładnie, nie będę jakoś nim targać



z resztą pierwsze kąpiele będą należały do tatusia i niech on tam robi co wie
Shyla, ale przynajmniej wiesz bólu sobie zaoszczędzisz, no może potem będzie trudniej (chociaż to też nie jest powiedziane)

nic tylko czekać na termin ustalenia CC, powodzenia
Polianko ja też bym się nie martwiła kochana, ta czkawka malutkiej, wysoka aktywność to wiele tłumaczy, z resztą miałaś USG genetyczne, wtedy wyłapują jakies poważne wady.....nie martw się słoneckzo, zobaczysz na następnej wizycie czy to się utrzymuje itp.
całusy