N
navijka
Gość
Zanetko - moze jedz sprawdz dla swietego spokoju....jak niezle gruchnelas to skutki moga byc fatalne. Dzidzia sie rusza - ok, ale nie wiemy co tam w srodku jescze - ja bym pojechala.

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Witam dziewczynki,
u mnie wlasnie sie zachmurzyło i chyba padac bedzie...ale to bedzie chyba porządne urwanie chmury, przynajmniej tak zapowiadalii,
ja dzis w bardzo kiepskim humorze :-(, przeprzaszam ze nie odniose sie do Waszych postów..
Miałam dzis okropna sytuacje, byłam sobie na Wsi u babci, i poszłam sobie z Kuzynka do pobliskiego Lasku przy domu, zobaczyc czy są tam Jagody , i gdy tamtedy przechodziłysmy, przewróciłam sie, oczywscie poleciałam prosto na brzuszek, ale odrazu przewrócilam sie na bok...Kuzynka była taka wystraszona, pomogła mi wstac i wrócilysmy do domu...od tamtej pory brzuszek mam ciagle twardy
, ale normalnie tak jak skała, i rwie mnie strasznie w pachwinach,do tego doszedł boł w krzyzu, mały rusza sie normalnie, co pare godzinek daje mi serie kopniaczkow...kurcze myslicie ze mogłam zaszkodzic maluszkowi tym Upadkiem ? normalnie siedze i ciagle placze z tego powodu...:-(, nie wiem czy przypadkiem nie wybrac sie na ip do szpitala zeby sprawdzili czy wszystko wporządku....
Przeparszam ze Wam tak smuce :-(
wow... co do psiaka, to Cię pieknie w konia zrobił







ja mam na 13 sierpnia ;-)tylko czop mi nie odszedł 

jezdze z M autem często i nie wiem jak je zabezpieczyć od wewnątrz jakby mi w aucie wody odeszły
macie jakiś pomysł?? bo po takich wodach pewnie cały fotel byłby do wymiany 
http://www.youtube.com/watch?v=C5C6NVncH_U

Tylko jakoś tak z tym zwlekamy, ze czasami nie zdążymy. Nasi przyjaciele mieli np taką przygodę że.... A. zaczęła rodzić w nocy, wody zaczęły jej odchodzić w domu więc w te pędy do samochodu i na porodówkę. Też wcześniej myśleli żeby zebezpieczyć siedzenie folią, ale nie zdążyli... A że to była zima więc wszystko później zamarzło i K. na wiosnę dopiero pojechał na karcher zeby mu to siedzenie wyprali!!!!!!!!! Ale do wymiany nie było więc luzik ;-)