Pajeczko już kilkanaście stron wcześniej pisałam żebyś wzięła pod uwagę cholestazę.....Najlepiej jakbyś zamiast dzwonić do ginki śmignęła do laboratoirium całodobowego i wykonała badanie... Nie chcę CIę straszyć, ale jak wyjdzie, że to to właśnie to CC ....a mówiłam, a pisałam.......
TRzymam mocno kciuki
MArulciu no wiadomo, ze lepiej, aby wcześniej coś zaczęło się dziać niż tak do ostatniego dnia trzymało nas w niepewności, być może u CIebie "coś" drgnęło...
Polianko ja chcę urodzić!!! kilka dni temu było mi to jeszcze obojętne, ale teraz już opadam trochę z sił....Słońce u mnie 3 sierpnia to urodzinki mojego M



8 sierpnia mamy rocznicę, 12 sierpnia urodziny tatki
SARKO życzę Ci, aby paciorek - wredniorek odszedł w siną dal, mnie niestety globulki nie pomogły
Fiuu tak jest i tej opcji się trzymamy

wraz z pierwszym sierpnia pięknie się będziemy rozpakowywać
Madziujka jejciu dobrze, że już wszystko zażegnane.....Co do porodówek to nie strasz nawet


Zielona26 no to zapisz się do klubu oczekujących



kciikasy trzymam za rozpoczęcie akcji
Martuśka będziemy tak śmigać do ósmego

albo i później


Ehtele słoneczko jejciu piękne jest to co napisałaś i własnie tak ma być kochana, mówię Ci....gdybym się dobrze czuła to pewnie nie zależało by mi jeszcze na dzidziulku, bo zaczęłam się dobrze odzywiać, relaksować, odpoczywać

bym mu troszkę tej energii wtłoczyła...tylko najgorsze jest to, że codziennie jest gorzej i nie piszę tego, żeby się jakoś użalać (choć może i się użalam i przynosi mi to ulgę), ale normalnie to jest takie nieprzyjemne, te bóle, ten brak snu

Chciałabym słońce, aby u Ciebie jak zaczną się takie drańskie ciągnięcia itp. to żeby to był poród

ja sobie wszystko inaczej wyobrażałam, zaczną się skurcze, pójdę i wezmę kąpiel, Daruś mnie zawiezie. A tak to tylko wieczorem on mówi do mnie "Co znowu są?" I jajca jak berety

A ja "No niestety" i tak przez godzinę regularne, potem znowu dłuższe, potem przerwa i już jestem tak tym znudzona, że nie liczę od wczoraj co ile występują..... W końcu się śmiejemy, że jak poród się naprawdę zacznie to w to nie uwierzę, a on odbierze poród w domu



Słońce wrzuć brzucholka bebzolka.....