Witam wtorkowo :-)
humor mam jakby lepszy, noc bezbolesna

i tylko 3 czy 4 razy wstawałam do WC. O co tu chodzi? Po dwóch poprzednich nockach byłam przygotowana na armagedon a tu cisza i spokój
Sarka współczuję szczerze spotkania z tym konowałem! Moją ciążę prowadziła gin w prywatnej przychodni ale od dwóch tygodni chodzę do przychodni przy szpitalu, w którym chcę rodzić. Jak byłam na pierwszej wizycie lekarz wypytał co i jak i nie miał pretensji, że tak późno przychodzę. W ogóle wszyscy w tej przychodni są bardzo mili i nastawieni na pomoc brzuchatkom tak więc dobrze trafiłam

Ale ze dwa lata temu poszłam do gina w przychodni prywatnej i on starał się namówić na wizytę w JEGO PRYWATNYM GABINECIE. To dopiero tupet trzeba mieć!

nie dość, że i tak dostał sporą sumkę za moją wizytę to chciał jeszcze swojego prywatnego pracodawce w jajo zrobić
Ciamajdka pewnie ma już swoją Edytkę w ramionach:-) Nam położna na szkole rodzenia mówiła, że jak są boleści i takie "nieswoje" samopoczucie to lepiej jechać na IP, bo to może być zwiastun porodu, no i chyba się sprawdza ;-)