reklama

Sierpień 2010

reklama
kasia super że kikut odpadł:) u nas juz po tyg. śladu nie było.

niunia nasz uwielbia spać na brzuszku! jedyna metoda w nocy na uspokojenie go to położenie go na naszych brzuchach potrafi tak spać przez 2 h tylko mnie plecy bolą od spania na płasko na plecach i ręce mi drętwieją od trzymania go:)

mały niby śpi ale co jakiś czas pokwękuje:( już go przed chwilą dopajałam bo by rączki swoje zjadł! a karmiłam go 1h temu.
pesel odebraliśmy dzisiaj.

mam pytanie czy na usg bioderek musimy mieć skierowanie, jak będziemy płacić? bo nie pomyślałam o tym i już się umówiłam na przyszły tydzień a nasza pediatra na urlopie.
 
Uśpiłam bąbla swojego, walczyłyśmy od 19... albo i wczesniej, już straciłam rachubę...
jestem tak zjechana że ledwo widzę na oczy... cyc, butelka, noszenie, suszarka, przebranie i tak kilka razy.. w końcu chyba ją "wymordowałam" a przy okazji i siebie..

a T. wraca jednak, powiedział że musi bo tęskni za małą, lekko jest dziabnięty (jak na niego to 3 kielony co najwyżej).. więc nie będzie samotnej nocy.. mam nadzieję że to mała będzie spała jak zabita a nie on, bo pewnie będę jeszcze rano robić za budzik..:-D
 
Kasia2506 - ten czas to zapinkala niemilosiernie :( ani sie nie obejrzymy a one do szkoly juz beda smigac jak to w takim tempie bedzie mijac ( hehe wspominki skurczowe :P) U nas tez ostatnio akcje "daj cyca co godzinke"...no i daje...wszedzie pisze zeby nie dawac, ale co zrobic. Jedyna pomocna informacja jak znalazlam w literaturze to zeby zmieniac piers co 2 godziny (jesli dziecko pije wlasnie tak czesto) Wtedy spija cale mleko, a nie tylko to mleko pierwszej fazy bogate w laktoze (powodujaca bole brzuszka wlasnie), a ubogie w tluszcz (nie najada sie i po chwili znowu wola cyca). Najbardziej nie lubie jak mnie doi z 2 a potem tylko jednego chce....bo ten drugi jak kamol :/
Tak wiec Luizko i Kasiu zycze Wam oby przyszly miesiac byl jeszcze lepszy od minionego!
Alaa - moja corcia tez miala 3 kg wage urodzeniowa...przy wypisie 2850, a teraz juz ok 4200 :))) Twoj Marciniek tez ladnie smignal - cieszy sie serducho jak wiemy ze rosna :)
Ciamajdko - nigdy nie jest za pozno zeby dziecko przewietrzyc :P Ja chodzilam na spacery godzina 19-20 bo wtedy byla znosna temperatura. Tez nie lubie byc sama, wymordowana wtedy jestem ze hej...no ale nocka w towarzystwie T ci sie zapowiada takze ok :)
Weroneczko - widze se swietnie dajesz z wszystkim rade :)))) praktycznie zero narzekania - nie to co my zombiaki :P
Monika - to zjadanie raczek to typowy brzuszkowy objaw :( mozg dziecka nie rozroznia i pokazuja nam ze sa glodne a w rzeczywistosci to nieprawda.
Rozalka, Pajka - gartuluje wizyt!
Ide nyny bo sie oczy same zamykaja.
 
Dzien dobry :-) beznadziejna pogoda dzisia, pada strasznie. Mam nadzieje, ze do czasu spaceru przejdzie troche. A jak nie?? no trudno, spacer i tak musi byc :-), jak to mowi moj lekarz - nie ma zlej pogody dla dziecka - i zgadzam sie z nim. Od jakiegos czasu szukam dla siebie jakiegos fajnego plaszczyka ortalionowego. Moze macie jakies namiary?? kalosze mam, piesek plaszczyk ma :-), wozek tez zabezpieczony, a ja?? parasolki juz nie dam rady zabrac. Oj kochane wczoraj przezylismy szok z M :angry:. Olivek spal sobie w lozeczku i w pewnym momencie zaczal troszke skrzeczec. Ide do niego i myslalam, ze padne:szok::szok::szok: w rogu lozeczka, przy jego glowie, siedzi sobie w najlepsze nasz pies :szok::szok::angry::angry: Juz wiemy jak tam wszedl. Dostal w dupe. kurcze wiem, ze nie ugryzie go, ani nic z tych rzeczy, ale to tez jeszcze szczeniak i lubi sie bawic. Poza tym wystarczy jak stanie mu na brzuszku. Kurcze musimy teraz zabezpieczyc jakos lozeczko. weroneczko - na allegro mozesz kupic - pas poporodowy pani Teresa. Bardzo fajne :tak::tak::tak:

rozalko - super, ze zdrowiutka Twoja "kluseczka" :-D

Kassiu181 - gratuluje pozbycia sie kikuta :-):-) masz juz to za soba.

Ciamajdko - widzisz jaki kochany ten Twoj T?? :-):-) Moj tez po pracy jak na skrzydlach do domu. Wczoraj mial urodzinki i kumple w pracy chcieli cos wypic z nim :no::no::no: - nie ma szans - do domku :-):-):-)
 
hej
u nas noc kompletnie do ban..oczywicie niechetnie je w nocy co mnie do szlu juz doprowadza :-( bo wtedy najlepsze milko..chlipnie i tyle za to prawie co 30 minut odpierdywałam ja dwie kupy były a stekala non stop..wysiade od tego jej stekania..matko taaaaaaaak głośno..katarek jeszcze siedzi w nosku i kilka razy na wymioty ja bralo pewnie od tego..
starsza zas nie dospana..znudzona kombinuje co moze..a pogoda kompletnie do bani deszcz i wiatr
 
reklama
Madziujka- Jak mala spi w nocy(zazdraszczam) sciagnij jej mleczko i zje w dzien.

Widze, ze nasi faceci oszaleli na punkcie swoich babelkow:):):)

Riba- Jak ontam wszed? Nas spi razem z nami w lozku w nogach i tez czasami zdarzy mu sie ukradkiem przyblizyc;)

U mnie w dalszym ciagu bez zmian.Victor dalej placze przed zrobeniem kupki,ale zatwaardzenia nie ma.Dostalam czopki glicerynowe i zel, ktory dodaje sie do mleka zeby zagescic jego konsystencje(maly wciaga ponad norme, 12razy dziennie) i dlatego brzusio ciagle pracuje. Nie bede sie zalic bo kazda z nas jest zmeczona, medalu super mamy to nym nie zgarnela;)

Trzymajcie sie mamusie:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry