rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
A my wróciliśmy z mega długiego spacerkuteraz się biorę za obiad
robię zapiekankę ziemniaczaną
a wczoraj nawcinałam się naleśńików smażonych i miałam obawy, że mały będzie cierpiał, a gdzie tam
dzisiaj już 3 żółciutkie kupsztale nawalił no i w nocy jednego
![]()
ja tez mam ciągle takie obawy o różne jedzenie,a potem miła niespodzianka.
Moja mała tez sobie uregoluwała sen w dzień.generalnie bryka sobie tak od 6.00-6.30,9.00-10.00,potem 13.00-14.00,16.30-19.00,reszta to sen.
) a potem smigamy do domku. wieczorem spokojnie do Was usiade.
dopiero teraz padl 
, ja się właśnie dziwiłam co on mi tak szybko poszedł spać i czemu ja już śpiąca jestem a tu przecież na stary czas 22
U nas też cudowna jesienna pogoda, oczywiście i wczoraj i dzisiaj zaliczyliśmy spacerki ale sami bo mąż w pracy. Za to jutro idziemy na spacer we trójkę i z aparatem porobić jakieś ładne jesienne zdjęcia.