Witajcie,
ja gdy znajdę troszkę więcej czasu i tutaj zajrzę
Ja czuję się po japonsku, raz lepiej, raz gorzej....nudno mi całymi dniami, ale dzielnie pracuję
Wikuś no nie nosi pieluszek od 6 dni, było ciężko, ale warto naprawdę....tylko ciężko mu idzie picie...muszę mu wciskać wszystko...echh
Agulek jak Wiktor był pierwszy rz w Zoo to jeszcze nic nie kumał

zatem uderzyliśmy w sumie całkiem niedawno i było jedno wielkie wooow

chociaż wszystkie najmniejsze zwierzaczki były najciekawsze

No i gratuluję odcycania...kochana u Was może maluszek częściej się w nocy budzić właśnie na brak cycusia, z czasem będzie super

Gratuluję wytrwałości jeżeli chodzi o sprzątanie
Roseann nie wiedzialam, że jesteś w ciaży no to gratulacje

Na kiedy termin?? Zdróweńka dla malego...
Różyczko jestem jestem

tylko strasznie zabiegana jestem, pracuję jako szkoleniowiec i po szkoleniach totalnie padam na mordkę....A take doły to chyba normalka wlaśnie w wieku dorastania naszych maluchów....

dają nam w kość masakrycznie....Kochana u mnie jest tak, że Wiktorek chętniej ze mną idzie na nocnik i jakoś tak zostało, że ja go częściej wysadzam no jak się zesruta to też ja go przebieram bo lepiej mi to wychodzi....
Luizka4Don z tego, co czytam, siedzicie na działce, czego strasznie Wam zazzdroszcze....
Missi wizytkę mam za tydzień w sobotę i oczywiście schizuję

, ale mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze....Moim zdaniem lepiej jest zainwestować w taki rowerek biegowy, tylko trzeba sprawdzić jak się mały czuje na takim rowerku, czy w ogóle go już interesuje, czy łapie równowagę itp...
koralowa no takiej kobietki to pozazdrościć, ja jedynie zatankować potrafię i nalać różnych płynów

chociaż też dociekliwa jestem jak cholerka...Mój z kolei hulajnogę uwielbia, ale nie mamy

widzieliśmy co wyprawia w sklepach...
LEa28 fajna sprawa z takim pokojem rodzinnym, Boziu jaką ja traumę przeszlam w szpitalu jak maluszek płakał w nocy, czulam się totalnie sama i wszystko bym dała, całą kasę za taki pokój, problem w tym, że wybralam szpital ze względu na mojego lekarza, teraz też chodze do świetnego specjalisty, ale w klinice rodziła nie będę

O jejku współczuję teściowej...a może nie będzie tak źle?
Aneciu wszystko będzie dobrze słoneczko....