Witajcie Dziewczyny
Spóźnione życzenia dla Czarusia, Mai, Gai, Sary, Ady i Piotrusia
Spełnienia marzeń i dużo zdrówka dla Wszystkich Dzieciaczków
Lilijanno spuper że urodzinki się udały

napracowałaś się naprawdę podziwiam, bo mi się teraz nic nie chce
Agulek współczuje sytuacji w domu, ale może już jest lepiej i dogadujesz się z mężem?
Mls super że jesteście już w Polsce

gratuluje i zazdroszcze odpieluchowania. Jasio teraz chodzi do żłobka, więc nie wiem jak za to się zabrać

u Jasia w żłobku maja taka fajna łazienke z malutkimi kiebelkami

więc może Jasio sam będzie chciał się tam załatwiać
Różyczk@ wiem że na początku jest ciężko jak zaprowadza się Malucha do żłobka czy przedszkola, ja przez to przechodziłam jak Jaś miał 7 miesięcy. Wtedy było strasznie bo on był jeszcze malutki. Teraz jak poszedł do żłobka-klubu malucha już było inaczej, bo Jaś jest już bardziej samodzielny. Też tak do końca sam nie je, ale panie pomagaja dzieciom

Zobaczysz będzie dobrze. Jasio po tygodniu już chętnie chodzi do żłobka, je już też coraz lepiej, w domu nie chce tknąć np naleśników

a w czoraj w żłobku zjadł pół dużego naleśnika z twarogiem

I teraz codziennie rano mówi że tata idzie do pracy a on idzie się bawić i mama po niego potem przyjdzie
A ja byłam dziś na wizycie u pani ginekolog, ogólnie to wszystko ok

maluszek ma już 4,9cm. Machał rączkami i nóżkami. Wg USG wyszło teraz że jest o tydzień starszy niż wskazuje termin z OM. Za 2 tyg idę na USG genetyczne

. A ja waże o 1kg mniej niż 3 tyg temu

ostatnio wyciągnęłam sobie spodnie ciążowe które kupowałam w 12 tyg jak byłam w ciąży z Jasiem i w jedych się utopiłam, normalnie ze mnie spadły

a drugie które wtedy były troszkę za małe to teraz były luźne

a waże podobnie co wtedy różnica może 1-2kg. Narazie bez problemu się mieszcze w swoje normalne rzeczy, brzuch mi wogle nie urósł, aż się martwiłam czy z dzidzią wszystko ok, ale po wizycie się uspokoiłam
