• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2010

ja dzisiaj od 6 nie śpię bo moja córcia która zwykle śpi do 8.30 zrobiła bunt:confused:
polianna ja w pierwszej ciąży jak wymiotowałam to jadłam banany i choć to głupio brzmi to przynajmniej łatwo potem wychodziły :tak::sorry2:

miłego dnia dwupaczki:tak:
 
reklama
cześć :-)
a mnie tak kłuje od wczoraj wieczora z boku jakby non stop kolke miala :-(

cieszę się że wizyty udane oby wszystkie nasze wizyty byly udane i szczesliwe :-)

na ból głowy polecam od razu za jednym razem wypic co najmniej litr wody...lub jak juz nie da sie wytrzymać paracetamol

a wiecie co chcieli mi dac na ból zęba w szpitalu??KETONAL??? w szoku bylam podziekowalam

no i kaprogest wycofali
 
Drugi raz jestem w ciąży, ale dopiero tym razem odczuwam co to znaczy. Z Niki nie miałam żadnych objawów ani dolegliwości .. Może wiek robi swoje.. :cool2: ale cóż starość nie radość... W każdym razie teraz nie tylko mam dolegliwości, ale i większą schizę... :-)

możemy podać sobie łapki... choć mój małż mówi, że jestem "lepsza" w tej ciąży to ja czuję się pięć razy bardziej zeschizowana..... :sorry2: niby powinnyśmy zachować spokój co?

super, że u Was dziewuchy wszystko ok. Ja we środę wieczorem mam genetyka i sprawdzanie tego krwiaka. Generalnie boje sie jak cholera i chce, żeby ten czas szybko minął, bo różne straszne mysli mnie nachodzą ...ale to tak zawsze przed badaniem chyba, mam nadzieję, że mój podwójny strach zamieni się w podwójne szczęście....

trzymam mocno kciuki, masz świetne podejście i na bank radości będzie mnóstwo :tak:

Na ja też po badaniach,tak jak pisałam w odpowiednim wątku- ;) wszystko ok! ;)
Lekarz powiedzial,że dopiero od 4,5cm przeziernośc karku jest wiarygodna. Moj maluch ma 4,78 cm ;) więc się załapałam. Fikało to na wszystkie sposoby, między nóżkami jakiś "wyrostek" ;) ale lekarz stwierdził,że na obecnym etapie równie dobrze może to być chłopiec jak i dziewczynka,bo dziewczynce też tak odstaje.
Następna wizyta 23 lutego - obiecał,że określi już płeć. hehe...
Jestem spokojniejsza... teraz wiem,że wszystko będzie poprostu jak trzeba ! Wstępny termin mam na 8 sierpnia, ale podobno ostatecznie ustali to w 20 tygodniu.
Znowu muszę suwak przesunąć.

świetnie że jest ok... kurcze ja już fiksuję powoli :-( mam "najmłodszy" suwaczek chyba Wy już tak daleko a ja :nerd:

Witajcie kochane,

Pajeczko i Polianko gratuluję wam z calego serca....nie będę się rozpisywać później was nadrobię, bo od wczoraj wieczór mam wrażenie, że umrę. Głowa mnie tak boli, że chyba zwymiotuję....Całą noc się męczyłam:|(
Miłego dnia

bidulinko... trzymaj się!!! wiesz, że to przez te hormony nas łepki pobolewają (mnie nie tak mocno ale też mam boleści nie ukrywam) może jakiś apapik? albo łóżeczko i jakaś cichutka muzyczka dla relaksu?
 
możemy podać sobie łapki... choć mój małż mówi, że jestem "lepsza" w tej ciąży to ja czuję się pięć razy bardziej zeschizowana..... :sorry2: niby powinnyśmy zachować spokój co?

he he... jakoś w pierwszej ciąży byłam mało świadoma wszelkich zagrożeń... nawet do głowy mi nie przyszło, że coś może być nie tak.. a teraz... jak wczoraj byłam na usg i komentowałam podawane przez lekarza wielkości .. to delikatnie mi powiedział, żebym nie czytała wszelkich głupot w internecie, bo dane wyjęte z kontekstu powodują jedynie schizę u matek... także poczułam się pouczona i nie będę już drążyć sieci :-D
 
a ja cala noc mialam schizy i koszmary, budzilam sie z placzem bo koles mi wpisal, ze dostalam 2 z kolokwium, co wydawalo mi sie niemozliwe.. dzis rano dostalam odpowiedz na mail ze 'bardzo przeprasza za pomylke i mam 4' :-)
no ale co sie nastresowalam (bo to oznaczaloby utrate szansy na stypendium), to skutki odczuwam i do teraz nie moge sie uspokoic. koszmar :szok:
 
witam nowe sierpnióweczki!!!

nie mam siły coś pisać, bo wróciły objawy, plus katar i kaszel, ale sporadyczny na szczęście.
Wczoraj poszłam do pracy i tak sobie myślę: tak mi źle że jak dzisiaj mnie ktos opierniczy za coś mało ważnego to idę na zwolnienie i pier*** to, bo już mam dość.
No i wchodzę,a tu się napatoczyła po jakiejś godzinie dyrektorka i o jakis papirek mi zwróciła uwagę a później, że jem zupę w skarbcu zamiast w kuchni... więc sie wnerwiłam i powiedziałam z uśmiechem na twarzy koleżance zmianowej: no wiedziałam, idę od środy na 3 dni zwolnienia...
a ona: boże nie zostawiaj mnie z nimi jeszcze!!!:)

ja się nie będę w kulki bawić... jestem umęczona i mogą mnie zwac o ważne rzeczy a nie o takie bzdury..

martuśka no ludzie to czasami potrafią:(
 
Hej,
Dawno mnie tu nie bylo-u mnie "normalka" plamienia, katary moje i mojej rodzinki i leżenie niemal non stop.
Wczoraj bylam na usg-lekarz upiera sie ze mam termin na 21-25 lipca-co absolutnie nie zgadza sie z moimi obliczeniami ...
Niemniej jednak mnie to zadowala-bo to oznacza ze nasza dzidzia rosnie szybciej nizby to wypadalo z naszych obliczen. ;-)
Ciesze sie ze u Was Mamusie wszystko dobrze, czasem tu zagladam, ale nie zawsze mam sile na pisanie i nadrabianie zaleglosci czytelniczych ;)
 
Ciamajdko - a nie możesz wziąć dłuższego L4?
Współczuję z choróbskiem :(( wypoczywaj, pij herbatkę i ciesz się, że na ten mróz nie musisz nosa wystawiać :) zdrowia życzę!!

tygrysiatko - ojjj...i Tobie równiez :( czyli możliwe,że jesteś lipcóweczką? :)
 
Ciamajdko, ja też ci radzę wziąśc sobie jakieś dłuższe L4 jeśli tylko masz taką możliwość. Po co masz się męczyć i stresować w pracy, tym bardziej jeśli atmosfera nie za miła.
Ja niestety muszę pracowac do 6 miesiąca :(((
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry