Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.


tylko niestety zasypia ok 19, a nawet wcześniej, więc pobudka zazwyczaj ok 2 wypada więc środek nocy. Próbowałam go karmić tak jak ja chodzę spać o 23 i żeby spał do rana ale nieważne o której zje ostatni posiłek i tak budzi się o tej 2. Jakiś zegar ma wbudowany czy jak
No nic, będę czekać, i tak jestem szczęśliwa jak nie wiem, 3 miesięcy jeszcze nie ma koleś a tu tak ładnie śpi
Czytałam i taaaaak oczy wybałuszałam :-). No wypisz wymaluj dzień u nas. Autentyczniemarcia pisze:Pobudka najczęściej jest ok 6 i po tym karmieniu często już nie zasypia, ale leży sobie grzecznie w łóżeczku, potem włączymy mu karuzelkę i tak do 8 zazwyczaj wytrzymuje. Potem drzemka, czasem pół godziny, czasem godzina. Dzisiaj po raz pierwsze ranną drzemkę zaliczyliśmy na brzuszku!!! Jestem dumna z mojego syneczka. Potem aktywność do jakiejś 11-11.30 i dłuższa drzemka, przeważnie taka dwugodzinna. Potem karmienie i często idziemy na spacer na którym też śpi. Jak wracamy to już nie ma spania i tak do wieczora. Przed 19 załącza mu się marud więc jakoś chwilę po 19 jest kąpiel, jedzonko i spanie.
. To dlatego że dwa Tymki?
. Pięknie się zgrali :-). Wiadomo, że są różne mniejsze lub większe odchyły, ale standard to u nas tak jak u Ciebie.No identyczniemarcia pisze:Jak Tymek czasem nie może zasnąć o swojej porze to też jest potem strasznie marudny i nie może złapać potem swojego rytmu. Wybawieniem zawsze jest wieczorna kąpiel, bo po niej zawsze zasypia bez problemów.
. Nie od parady pisałam wcześniej, że w takie dni modlę się o godzinę 19:00
.
. Musicie być twarde i przetrwać ten ciężki okres. Nie wiem czy to pocieszy, ale Tymek dopiero po skończeniu drugiego miesiąca, gdzieś w połowie trzeciego, zaczął być przewidywalny a przede wszystkim znośniejszy dla mnie. Do tej pory to ja głównie przy nim wegetowałam i nie raz warczałam na niego zdenerwowana
.
.
)
No i gratuluję pierwszego obiadu teraz będzie coraz lepiej a za miesiąc będziesz się zastanawiać jak nie mogłas dac rady ugotowac obiadu ;-) Za to spania nocnego zazdroszczę. Chyba tak to jest coś za coś 
ale widzę że wszystkie ubieramy w miarę podobnie. Ola nie ma takiej garderoby jak spodnie czy bluzy więc ubieram jej bodziaka, rajtki i pajacyka polarowego z podszewką lub bez i biorę kocyk i nim manewruję.

