reklama

Sierpień 2012

Dzieki karolina, pocieszyłaś mnie;-) Ale ona o czasie w 39 tc urodzona to w terminie.
No a jeszcze z tego wszystkiego od 19 jej nie przebieraliśmy i jej pielucha przeciekła, że była u nas na rannym dosypianiu to mokrutka nasza pościel:no: Disiek podsikuje, Ula podsikuje, dzieci w domu.
 
reklama
Asia w terminie ale skoki liczy się od 40tc;-) a jak bys urodziła w 42 (czy tak jak ja w 43) to u mnie one moga być 2-3 tyg wcześniej a u Ciebie tydz później :-D ale to i tak dosyć umowne jest

No niestety pościel trzeba prać :(

Edit: Asia a może u Was to kolejne zęby!!! Teraz mi się przypominało Maks tak się budził o 22 i ryczal przez godzinę przy zabkowaniu
 
Ostatnia edycja:
dzag ale masz fuksa, rzadko zaglądam na ten wątek ale postanowiłam przejrzeć 2 ostatnie str i mi zaświecił mój nick:-D
Ja Tymka już ok miesiąc woże w spacerówce. I wreszcie jest spokój. Kakarolina łatwo ci pisać, że podkurczyć nóżki, położyć na brzuch. Z Majką też tak przerabiałam i jeździła w gondoli do 8mies pomimo że już stać wtedy umiała nawet, ale i jej i mnie było wygodniej. Ale Tymek to zupełnie inne dziecko. NIENAWIDZIŁ gondoli od samego początku. Tak samo jak u Dzag, nie dość ż eubieranie się to już armagedon, to jeszcze wsadzenie go do gondoli powodowało wrzask do utraty głosu. Nieraz próbowałam go przetrzymać, że sie przyzwyczai- ale co to za spacer który jest męczarnią i dla mnie i dla dziecka? Raz usnął, ale chyba już ze zmęczenia płaczem. Zdarzały sie spacery bez płaczu, ale to wtedy trwało 15-20 min i z powrtoem wrzask. Chrzanie takie coś. TO że gondola stawała się mała dodatkowo mnie to zmotywowało. zmienilam- i inne dziekco. Nie ma płaczów, jęków. Owszem, przy ubiernaiu się i zapinaniu w pasy dalej wrzask, ale ledwo przekroczymy próg, cisza, spokój. Mogę łazić i łazić i łazić. I to jest spacer. Tymek zaśnie, spokojnie, potem sie obudzi, też jest spokój. Ja woże z leciutko uniesionym oparciem, także leży w niej jeszcze niżej niż w bujaczku, prawie na płasko, ale coś tam widzi. Mam gruby śpiworek "z misia", ciepły kombinezon, narazue nie było nawet potrzbey zakładania tej pokrywy wózkowej. Nie widzę żadnych minusów, same plusy. Żałuje tylko że zrobiłam to tak późno
 
halo babeczki, u nas tez juz zaczyna sie robic swiatecznie, malzona mam w domu juz od dzis, wiec zaraz po choinke popedzi, zakwas buraczay na moj slynny barszcz juz sie kwasi, jeszcze tylko w niedziele walka z wielkim garem i szubą - warstwową salatka sledziowa, reszte ogarnia reszta rodziny. my swieta w warszawie u siostry tomka, bedzie nas z 9 osob, i jak co roku fura pysznosci i kopiec prezentow. no i na szczycie tego wszystkiego - tola, w aksamitnej sukience od babci z hameryki :cool2:
moje dziecko poki co odpukac w miare wyregulowane, ale pewnie nie na dlugo. wciaz malo je w dzien, duuuzo w nocy, ale moze jakimis sposobami odwrocimy troche te tendencje ;)
w gondoli ledwo tez juz sie miescimy, ale za to po kilku minutach ostentacyjnego wiercenia sie dziec spi, a potem w domu dosypia do 3 godzin ciągiem! :tak:

czy wie ktos co z gorgusia? odzywala sie tu? dawno sie nigdzie nie wyswietlala, chyba ze przeoczylam.

ale dziś PIĘĘĘĘĘKNY dzień w warszawie! jest cudnie, bialo i swietliscie :)
 
gosha :-D.
kakakarolina, za długi żeby go pakować na brzuch do gondoli. Teraz jak jeszcze kocem jest wyłożona to już nie ma jak. Mnie też się nie spieszy do sadzania go, ale pomyślałam, że może właśnie jakoś tak półleżąco go do spacerówki wsadzę, jak gosha. No i dla mnie też plusem gondoli jest to, że bardziej przed wiatrem chroni. No ale co zrobić... Nie wiem, spróbuję najpierw w domu go do spacerówki wsadzić i zobaczę jaka reakcja (już raz siedział, u babci, ale to dawno i nie pamięta pewnie :-p). Bo na razie jedynym sposobem na spacery chyba zostaje dźwiganie na rękach :-D. k8, nie mam odpowiedniej kurtki żeby w chustę go brać. Nie mam w planach takiego zakupu.

A u nas chyba znowu się przeziębienie zaczyna :-(. Tymek mi od wczoraj kicha dużo częściej niż zwykle. W nocy pokasływał. Dzisiaj obudził się z nosem obklejonym śpikami. Oczka mu się świecą i łzawią. Szlag by to... Teraz już wiem co robić, nie jak za pierwszym razem :-p, więc poszedł w ruch Katarek i Nasivin. Mam nadzieję, że to zastopuje rozwój przeziębienia.
 
Dzag - 100 lat z okazji urodzin !
Ratina - Ty też masz dzisiaj urodziny, prawda ? Dla Ciebie też wszystkiego najlepszego !

Idziecie dzisiaj na spacer ? Mój termometr pokazał -15 i ja się chyba nie wybiorę :no:
 
reklama
Cześć kochane :),

dzag, Ratina wszystkiego naj naj naj:-D

My już po pierwszym spacerze. Jest bombowo!!! weronkazzz ma rację. Zachęcam wszystkich zmarźluchów z Wawy i okolic coby jednak ruszyli się, bo naprawdę dla tego słońca i błękitnego nieba warto:tak: Zimno diabelsko, pupsko mi przemarzło (dobrze, że puchówkę dostanę od Mikołaja:rofl2:), podeszwy butów też nie grzeszyły izolacją, ale Manita wyspana, uśmiechnięta, ewidentnie jej to zimowe powietrze służy.

Dzisiejsza noc też nieco lepsza, tylko 3 pobudki, zero marudzenia, więc ja w lepszej formie, w miarę wyspana, jest ok. Do tego Manita poszła na rekord i spała do 6 20:szok: Żyć nie umierać normalnie!

Dzisiaj K. jedzie do znajomej po łóżeczko dla Małej i zaczynamy powoli zawijać się z sypialni ;-) asia jak już urządzimy Małej gniazdko rzecz jasna się pochwalę. Nie będzie żadnych szyków i splendoru, raczej klasa ekonomiczna, ale mam nadzieję, że Manicie się będzie tam dobrze mieszkało. Większe remonty ewentualnie na wiosnę, więc kolor ścian zostanie ten co jest - pomarańczowy, zielone dodatki do tego, takie jak są obecnie. No i oczywiście obowiązkowo dywan do baraszkowania - jedyny w naszym domu, poza malutkim w "salonie". Tesiek nie będzie miał wstępu na niego:wściekła/y:
Nie wiem skąd weźmiemy kasę na zmiany, ale może się rozmnoży od karpich łusek:-p

dzag ja myślę, że spkojnie możecie się do spacerówki przerzucić:tak: Ja, gdybym nie oswoiła Mani z gondolą nie wahałabym się ani ani. Bez przesady z tym "sadzaniem". Bąble już są duże, zaraz same będą siedzieć, jak im się podniesie trochę oparcie to krzywdy się im tym nie zrobi. Nam ortopeda powiedział, że do 30 stopni pochylenia spokojnie możemy Małą sadzać:tak: Nie czekałam zbyt długo żeby się przekonać. Jemy już od kilku dni w krzesełku i gotujemy też;-)

Mania "walczy" na macie, jakoś niepokojąco długo jest cicho, chyba muszę do niej, do tego kojca zajrzeć;-)

Miłego dnia!
Buziaki :***
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry