reklama

Sierpień 2012

Dzag, zdrówka dla Twojego Tymka, oby mu szybko przeszło.

Ja z kolei od popołudnia kaszlę. Mam nadzieję, że to moje dzisiejsze mycie okien mnie nie załatwiło. Łykam witaminę C i wzięłam na noc paracetamol, bo głowa mnie trochę boli. M usnął w psem w salonie, a ja zaraz idę do Lili spać. Dziś śpimy osobno, by M Lilci nie zaraził. Ech, niech to kręcące się wokół przeziębienie idzie precz.

Co mogę łykać bezpiecznie, by to rozgonić?

Dobrej nocy kochane :*
 
reklama
To dzisiaj jestem pierwsza.
Dzag zdrówka dla Tymka cioci. A dla Ciebie wszystkiego co naj...
Ratina (jakoś mi to nie pasuje i chciałabym po imieniu napisać:-)) z okazji urodzin, zeby wreszcie poukłądało się to , co ma się poukładać
MIeMie normalnie jak sobie wyobraziłąm mycie okien w ten mróz, to już się chora poczułam, oby kaszel poszedł precz
KAtjusza skąd ja znam to napięcie przedświąteczne. U nas zbierało, zbierało i poszło wczoraj ubrane w różne słowa:cool:
My na święta do rodziców. Jakoś średnio mnie to cieszy, bo moja mama źle się czuje i jest w trakcie diagnozy (wszystkie badania wychodzą dobrze), a ona nadal histeryzuje i dla mnie to wygląda trochę na coś na tle nerwowym, ale jak jej to mówię, to zupełnie odrzuca moją hipotezę. No i jeszcze chyba nie będzie przyjeżdżać do Maciejki, bo zdrowie nie to. A mnie takie gadanie denerwuje i wiem, ze sama siebie nakręca i wychodzę na okropną córkę:szok:
 
Dzien dobry wszystkim!
Dzag zdrowka dla synusia i najlepszego dla Ciebie!
Domi ja mam tesciowa taka,nakreca sobie choroby do tego stopnia,ze daje sie operowac nawet. Teraz jak bylam to z kaszlem latala po lekarzach i jak mowili ze to nic powaznego to wyzywala od nic niewiedzacych konowalow:D Tez sie tlumaczy ze zdrowie jej nie pozwala wnukami sie zajmowac, a ja ta niedobra,bo jej nie wierze:p

No wiec jestem odszykowana i zamierzam ze szwagrem ruszyc do miasta na zakupy, ale normalnie az mnie skreca na sama mysl o tych dzikich tlumach. No -10 i wiatr to az w kosci zimno,ale coz zrobic,zachcialo sie winka na swieta i swieczek do choinki. No i tez zapas mleka musze zrobic, to by bylo jak bym zapomniala:eek:
 
Dziewczyny grudniowe wszystkiego najlepszego, pociech z dzieciaczków, dużo zdrowia, a dla Ratinki jeszcze, żeby się wszytko ułożyło po jej myśli.
U nas też przygotowania, gardło mnie boli ale byłam bladym świtem jeszcze na zakupach. W nocy na śpiocha brałam jeszcze tantum verde. Ubraliśmy teraz choinkę leci RMF Classic, Eddie kradnie ozdoby czyli jak zawsze u nas:-D W sumie wszystko prawie zrobione ale na pieczenie ciast za wcześnie jeszcze więc zaraz będę generalnie myć łazienkę i pralka pierze jak zwykle.

Summer, chyba jeszcze za wcześnie na makówki, ja robię wszytko jutro, dziś nawet lece na 18 do kościoła, a jutro M wysyłam do teściowej, ściągam im mleko i działam. W Wigilię zamierzam jeść wszytko oprócz rzeczy co mają alkohol czyli będzie bez kutii w tym roku. Kapustę już jadłam, grzyby też, groch też więc myślę, że nic jej nie będzie.

Katjusza, ja to mak przezornie kupiłam w Makro bo wiedziałam, że może być armagedon. No ja kupnej masy nie mogę, bo dla mnie to jest stanowczo za słodkie i cały proces przygotowania maku to dla mnie kwintesencja świąt. Wieczorem jak zawsze będę parzyć mak, odsączać na tetrze, potem gotować, mielenie 3 razy i można dawać bakalie, własnej roboty skórkę w tym roku bez amaretto;-) No my z M już parę spięć mieliśmy tzw."świątecznych" pod tytułem: "gdzie dowód rejestracyjny", "cicho bo dziecko śpi" itd. ale jakoś szybko przechodzi.

edit: taka jeszcze refleksja, dziś rano sobie tak gadaliśmy z M jacy jesteśmy szczęśliwi. Tamtą Wigilię spędziliśmy na IP w jednej z krakowskich szpitali z plamieniami, całe święta leżałam, nowy rok leżałam w szpitalu po mega krwawieniu na wykładach, a teraz jest już z nami ok. 8 kh szczęścia, chociaż wieczorami daje w dupę ostatnio jak ta lala.
 
Ostatnia edycja:
Jejku, fajnie czytać Wasze przedświąteczne przygotowania. Lubię ten czas :-).
U nas już od kilku dni lecą z cd kolędy. Wiem, że kolędy to dopiero od świąt, ale ja sobie już pozwoliłam :-p- przy Zakopower tańcujemy z Tymkiem po pokoju :-D. Teraz siedzę sobie beztrosko na łóżku, M poszedł wybiegać psa, obok mnie Tymek znęca się nad zabawkami a w tle kolędy Zakopower na zmianę z tradycyjnymi góralskimi. Dzisiaj ubieramy choinkę, czeka mnie odgruzowywanie naszego miejsca zamieszkania (bo strasznie zapuszczone :zawstydzona/y:) i ozdabianie pierników. Dziewczyny, czego dodać do lukru żeby był zielony? :-) Mam pomysł na różowy, żółty, brązowy, ale zielonego mi się zachciało i nie wiem z czego by go zrobić. No i żeby nie był to alkohol :-p.
 
witam Dziewczyny:-)

czekam na moją rodzinke, pojechali po choinke:-) Brunon na kocyku świruje... daje mi tak popalić ze od 3dn melise pije bo mam takie nerwy ze wszystkich po kątach ustawiam... zmęczona jestem, nie mam nawet sł by z dziecmi pierniczki i ciastka zrobić... trudno za rok odrobimy wszystko!!! A U NAS od rana kolędy lecą i mały uwielbia je słuchać oczywiscie kazdy musi spiewać:-)


WESOŁYCH I POGODNYCH ŚWIĄT WAM ŻYCZE!! W RODZINNEJ ATMOSFERZE:-D
 
LeRemi, przepis na blok jest w wątku Spotkanie Sierpniówek w W-wie, na 8 stronie :-). A tak przy okazji czy możesz mi zdradzić tajemnicę jak Ty się spakowałaś z dwójką dzieci do samolotu ? Ja nas teraz pakuję na wyjazd świąteczny a mój mąż mnie pyta czy jedziemy dwoma samochodami, bo do jednego nawet tego największego to nie mamy szans się zmieścić...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry