Kurcze Summerbaby, właśnie mi uświadomiłaś, że na tej naszej wsi jest spokój, jakiego mój psiak od dawien dawna potrzebował. Tam, gdzie poprzednio mieszkaliśmy, blisko centrum, już od kilku tygodni przed świętami waliły petardy, przez co psiak się nie mógł załatwiać. Nie chciał wychodzić, a swoją potrzebę zaliczał na stojąco opróżniając cały swój zbiornik. Tutaj jeszcze nie miał powodu, by nie wyjść na ogród. Po prostu nie walą tu petardami i serce mojego psiaka może zostać nieco oszczędzone. Ale co fakt to fakt, sylwester to katorga dla wielu psów....