Oj nie mogę się dziś zebrać do napisania. Kacpra męczył brzuszek,ale na masażu pani troszkę nad nim popracowała i coś się ruszyło. Dzięki temu maleńki teraz śpi spokojnie. U nas dziś kolęda... Ciekawe,o której księciunio do nas dotrze.
Kupuję tą zyrafke! Jest super!
Olga- a do tych past z kurczaka dodajesz jakiś majonez czy coś w tym stylu?
Mart- super się czyta takie pozytywne posty. Ja za oknem też mam zimowy las i go uwielbiam!
MieMie- mam nadzieję,że u Lili to faktycznie ząbki są powodem wyższej temperatury. Kacperek zwykle ma około 37,1. Fajny obiad wymyśliłaś! U mnie dziś głodno,bo nie miałam jak zrobić zakupów...
Za tydzień jedziemy całą rodziną na kulig do lasu. Kacper ma zostać z M siostrą... Kulig z koniem, dużymi saniami, ogniskiem. Będzie ciekawie.
MieMie- dziękuje za troskę :-*
A co do rozszerzania diety to u nas różnie- wczoraj był dzień na moim mleku i soczku,bo Kacper ma problemy z brzuszkiem. Dziś gotuje buraka dla niego. U nas zwykle jest rano mleko, południe mleko, popołudniu zupka/owoc, wieczorem mleko,na noc mleko. Poki co ostrożnie rozszerzam,bo się boję.