U mnie to przemywanie buzi małej przybiera najczęściej formę zabawy, nie na siłę, robię tyle, ile ona mi pozwala i Lila już wie, o co z tym chodzi. Więc myślę, że dla tych mam, które zaczną przemywać buzię to wskazówka po prostu, jak można spróbować, by dziecko od razu się nie zraziło.
U nas dziś pięknie, zimowo, mroźno. Ale też nie wiem,czy zabierać Lilę, bo trochę kicha, czasem kaszlnie... Ale może na takie 30 minut to się nic nie stanie...