reklama

Sierpień 2012

Jestem po rozmowie. Chca mnie 3 x w tygodn, na 3-3,5 godziny. Stawka przyzwoita :) no i pasuje im ze tylko popołudnia. Do poradni mam 5 minut na piechote, tylko czasami byłabym w ich drugiej przychodni ale to też niedaleko. No i potrzebuja mnie od zaraz!!!! Najchętniej od przyszłego tygodnia. Jestem przerażona, bo ja nic z leków nie pamiętam. A jest taki nawał pacjentów że szok. No nic, bedę siedzieć wieczorami i się dokształcać.
 
reklama
Pamelcia powiem Ci za Asią bo ma całkowitą rację. Troszkę jesteś niezorganizowana. Powiem Ci, że w ciągu ostatnich 3 lat od 24 do 9 spałam przez dwa tygodnie przed porodem jak u mamy na chwilę zamieszkałam. Normalnie chodzę spać kolo 23 i po 5 pobudkach wstaję ok 5. (tylko niestety moje dziecko tak wstaje gdyby spała do 10 to bym niańki nie potrzebowała;-)) powiem Ci że nie masz na co narzekać. Wstań o 6, zrób kawę i siądź do nauki to masz az 4 godziny nauki :tak: jak mała wstanie zróbcie razem sniadaniem ugotujcie obiad, wykąp sie i takie tam (ja tak jak Agnieszka robię te wszystkie rzeczy tylko wtedy jak Olka nie śpi coś z tymi dziećmi trzeba robić a jak się chodzi po mieszkaniu i gada do dziecka to często je to satysfakcjonuję, często muszę się nawysilać żeby spokojnie siedziała ale nie ma wyjścia) Wieczorem podaj M obiad niech się wykapie i do dziecka niech rusza. Uwierz mi do kąpieli dziecka nie trzeba dwojga bo powiem więcej do wykąpania dwójki wystarczy jedna osoba :rofl2: a Ty zrób sobie godzinę dla siebie żeby nie zwariować poprzeglądaj net, pogadaj na bb a potem niech M usypia a Ty do obowiązków domowych albo do nauki. Tak to wygląda jak byś chciała mieć ciastko i zjeść ciastko a to takie proste nie jest. Zamiast się uczyć w niedzielę zjedzcie obiad z m i idźcie na spacer żeby mieć czas dla siebie. Nic nie trwa wiecznie to tylko trochę wyrzeczeń wcale nie takich strasznych. Trafił Ci się skarb śpiący do 10 wykorzystaj to dziewczyno. Nie marnuj dnia na spanie to strasznie dziecinne jest. jeszcze sobie w życiu odeśpisz.


edit: Maks jak miał dwa lata już nie spał w dzień. Po roku spał raz ok 1,5h


Marcia super wiadomość !!! złapiesz klientów na praktyke prywatną i będziesz mieć dobrobyt :)) Jak mi ostatnio koleżanka powiedziała ile w Warszawie za wizytę domową to mi szczęka opadła
 
Ostatnia edycja:
Wy tu o urlopach a ja żadnego wypoczynkowego nie mam, zaraz po macierzyńskim do roboty, czyli od 4 lutego...
Bylismy jak co środe dzisiaj w kinie. Grali Sępa. Fajny film, i ten Żebrowski, bardzo przystojny facet, Przybylska piękna... No i film fajny, polecam :)
 
Tak piszecie o tym wracaniu do pracy i dolujecie sie z tego powodu a ja sie doluje bo nie mam pracy a co gorsze nie wierze ze jeszcze nadaje sie do jakiejkolwiek pracy.Co z tego ze znam leki,program apteczny jak te cholerne nerwy nie daja mi spokojnie pracowac.Ostatnio jak bylam w pracy ,wyskoczylo mi cisnienie prawie 190,zwolnilam sie i to chyba moj ostatni dzien w tej pracy.A tak sie cieszylam ze wreszcie wyjde do ludzi,bede miec swoje pieniadze.Musze kiedys tam pojechac odebrac papiery i pieniadze za robote.Po poscie A gnieszki juz mam mega dola.Jakby nie to emocjonalne cisnienie to moze i dalabym rade.
 
O rany Doti, przykro mi, nie chciałam nikogo dołować tylko raczej zmobilizować. A nie da sie jakoś opanować tego Twojego ciśnienia ? Jakieś ziołowe preparaty uspakajające, albo takie na poprawę nastroju, np. korzeń Kudzu ?
 
Aga no u mnie nie ma z tym problemu bo i tak muszą nam rodzice pomogac dlatego że no ja nie mam dochodu wiec te pieniądze od rodziców są tak jakby dla mnie jak ja to mówie na dezodorant,wkładki laktacyje i ciuszki dla małej:tak: a za mieszkanie opłaty i na zycie to idzie kasa tż na moje zachcianki i tak by nie strczyło wiec nie mam o co prosic.

asia no muszę spróbowac bo niewiem czy tak pociągnę bez spania ale przyjamniej spróbuję razem z Agą we dwie mnie zmotywowałyście:-)
karolina Napewno masz rację z tym zorganizowaniem.No jak ma się dwójkę to się trzeba się inaczej organizowac a co do kąpieli to tż sam jej nie wykąpie wiec i tak i tak muszę to byc ja a co do usypiania to na początku ja ją cycem usypiam wiec miętosi go pół godziny:-p jak nie idzie to tż wtedy ją buja ale i tak marudzi a przy takim skrzeku to się skupic i tak nie można. Moja mama też tak ma z tym spaniem muszę jej powiedziec że jest dziecinna:-p a tak na serio kiedyś się zastanawiałyśmy czy nie jesteśmy na coś chore bo ona nauczycielka a jak się nie wyśpi potrafi na lekcji przy bandzie rozwrzeszczanych dzieci usnac powaga. Twierdzi że ma tak od liceum. Muszę spróbowac ale myslę że bedę przed małą o 18 padac jak mucha:-p
doti aga pisała o tym że jak ktoś ma możliwości to żeby pracował ale jak ty nie masz bo choroba cię zatrzymuje to nie masz się co dołowac bo to nie twoja wina
 
Ostatnia edycja:
Niestety, jak sie pracuje w rodzinnym biznesie to nie ma się urlopów :) Jeszcze dodatkowo jedna dziewczyna odpada z zespołu, więc musze być w pracy od lutego, bo nie ma kto pracować :) No ale ja mam taka sytuację, że ide tylko na 4h dziennie a młodym będzie się zajmowała moja mama, która wręcz uwielbia się nim zajmowac i cała jest w skowronkach na myśl spędzania połowy dnia z wnusiem. Juz kupiła łóżeczko do siebie do domu, mase zabawek i wszystko co może być potrzebne...
 
pamelcia, moja koleżanka ma rzadkie schorzenie wątroby coś tam nie jest produkowane, muszę się jej zapytać i ona ZAWSZE po pracy po obiedzie musi iść chociażby na pół h spać. 6 h snu to i tak luksus którego może już nie długo uświadczysz:-D więc się wprawiaj. My to trzymamy kciuki!
karolinie chodziło o to, że w dorosłym życiu pełnym obowiązków nie raz nie ma kiedy iść się wysikać, a co dopiero spać i trzeba się z tym pogodzić i się pzryzwyczaiić. Wiem, że Tobie trudniej bo jesteś młoda, a wokół studenci, którzy wiadomo imprezy, zabawa, nauka, no ale TY już jesteś na innym etapie.
 
reklama
ech dziewczyny, widzę że tu ciężkie tematy o powrotach do pracy, o studiach...

Pamelcia zgadzam się z tym co piszą Asia i Kakakarolina. Ja też bardzo podziwiam Asię za organizację dnia, godzenie nauki, pracy i obowiązków domowych. Ale mi się też wydaję że jakbyś trochę inaczej podeszła do swojego dnia to byłoby Ci łatwiej. Ja też jestem śpiochem, ale odkąd urodził się Staś mogę pomarzyć o spaniu 8-9 godzin. Taką sielankę funduję sobie może raz na tydzień jak mam możliwość. On Zasypia o 20 ale ja się kładę zazwyczaj około 24, albo i później. I wstaję z nim około 7. Mam oczy na zapałkach, jest mi źle rano, ale takie jest zycie matki. W ciągu dnia też robię z nim wiele rzeczy, nie mam tej godziny rano tylko dla siebie żeby zjeść, wykąpać się itd. No chyba że bym wstała o 6, ale tego nie robię. Staś się ze mną kąpie, jest w kuchni i robimy wszystko razem. Wspomagam się kawą, jak mam duży deficyt snu, ale trudno. Wiem, że i tak nie mam najgorzej. Wczoraj rozpakowywaliśmy z TZ kartony do godziny 1:30, a dzisiaj o 7:15 byłam już ze Stasiem na dole. Taki los :-)

Agnieszka przepraszam jeśli Cię urażę, ale może coś kiedyś pominęłam... Czy Twój mąż jest ojcem Twojego starszego syna? Sorki, może to dla Ciebie oczywiste, ale po prostu pytam z ciekawości a wiesz że różnie to bywa, nie wiem po prostu ile lat jesteście ze sobą, czy nie jesteś po rozwodzie. Ale to tylko tak z ciekawości pytam, bo macie duży rozstrzał w dzieciach :-) No i zgadzam się z tym co piszesz o tym, że warto mieć swoje pieniądze i również zarabiać. Też chyba nie znam związku o zdrowych relacjach gdzie mąż utrzymuje żonę i nie ma gdzieś podskórnie problemów na tym tle. Choć wiele bym oddała żeby zostać ze Stasiem w domu choć rok, dwa i na chwilę obecną wydaje mi się, że mnie to nigdy nie będzie dotyczyło. Bo nigdy nie było u nas żadnych relacjach kasowych poróżnień. No ale masz dużo racji.Lepiej się o tym nie przekonywać.

Biedna Irisson, kurcze krew mnie zalewa jak myślę o tych polskich szpitalach, gdzie rodzic mieszka na stołku przy łóżeczku dziecka i wiadomo że jest niezbędny przy takim niemowlęciu, ale jest traktowany jak 5 koło u wozu, musi znosić pretensje i impertynencje personelu. pamiętam jak Dzag pisała że nie wolno było się położyć przy łóżeczku dziecka czy coś takiego. Narazie Staś jest okazem zdrowia, ale czasem myślę gdzie byśmy pojechali jakby coś się stało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry