Aia pisze:
Chyba rosną jej kolejne ząbki, bo ślina zwisa jej z paszczęki non stop, ciągle muszę śliniaki zmieniać Penetruję jej te dziąsła, ale niczego nie dostrzegam. Wg zdobytych przeze mnie danych teraz powinny wychodzić jej górne jedynki, ale tam ich ani widu ani słuchu. Raczej dolne dójki obstawiam, jakoś nietypowo
U nas też nietypowo

. Najpierw wyszła jedna dolna jedynka, potem jedna górna dwójka, następnie druga dolna jedynka i teraz czai się już tuż pod skóra druga górna dwójka. Tak więc to "nietypowo" chyba często się zdarza

.
Ale fajnie si wraca po pracz do domu, jak chłopaki czekają i ten mały chłopak uśmiechnie się jak mamę zobaczy. Nawet wtedy jak ma mokre oczy od płaczu, bo przed chwilą tata śpiki odkurzaczem wyciągał

. Przeziębiony ten mój Tymek, już było lepiej w niedzielę, a dzisiaj znowu jakby większy katar. Ta noc była straszna :-(. Znowu się nie wyspałam i byłam już tak zdenerwowana, że powiedziałam to Mkowi i wcisnęłam mu Tymka na ręce. Myślę, że na to przeziębienie nakłada się kolejny wyrastający ząbek. Już już widać drugą górną dwójkę, tuż pod skórą. Daję jej 2, może 3 dni :-). W pracy kolejne kilka godzin zmarnowane... Ale nie narzekam. Bo znając moją firmę za chwilę zacznie się taki zapieprz, że śniadania będę jadła po powrocie do domu

.
Przepraszam, że tak tylko o sobie i o sobie, ale jakoś mi teraz czas ucieka

. Ale główny czytam na bieżąco. Super, że Ola
kakakaroliny nagle się rozchichotała, martwią mnie Wasze problemy z Mkami... Nic się nie poradzi - raz jest lepiej raz gorzej :-(.
Olga, życzę dużo siły. Może faktycznie posłanie Natalii na kilka godzin dziennie nawet 2 dni w tygodniu odciąży Cię, a i ona spędzi ciekawie czas? A nóż widelec jej się spodoba...
Gorgusia, mój brat też ostatnio ten film reklamował, rodzicom na dzień babci i dziadka sprezentował vouchery do kina z ulotką
Sępa. Czyżby polski dobry film? Aż się wierzyć nie chce

.