To zabkowanie to zmora pieronska
ale wychodzi na to,ze przy pierwszym dziecku faktycznie to na zachete
ja tez nie wiem kiedy remikowi zeby wylazly, a olivia chyba cierpi. Chyba bo w sumie nie wiem jak to sprawdzic,ja w paszczy nic nie widze
Ale wczoraj wieczorem przebudzila sie o 21 z placzem i dopuero jak dalam paracetamolu to sie zaczela uspokajac, podobnie przedwczoraj. A w dzien to i skok i niewyspanie i na wszystko jest yyyyyyeeeee
Bylismt pokopac pilke, znaczy remika zabralam do klubu no i olivie tez musialam, remik uhahany, olivia srednio bo zasnela na 15min tylko. Ale grunt ze sie ruszylismy.
Aia za pare upadkow sie uodpornisz
a i Manita bedzie lepiej trzymala balans
Bosiu, za obiad sie musze wziac...
Ale wczoraj wieczorem przebudzila sie o 21 z placzem i dopuero jak dalam paracetamolu to sie zaczela uspokajac, podobnie przedwczoraj. A w dzien to i skok i niewyspanie i na wszystko jest yyyyyyeeeee
Bylismt pokopac pilke, znaczy remika zabralam do klubu no i olivie tez musialam, remik uhahany, olivia srednio bo zasnela na 15min tylko. Ale grunt ze sie ruszylismy.
Aia za pare upadkow sie uodpornisz
Bosiu, za obiad sie musze wziac...

jedynie tylne jak wychodzily starszemu to bylo troche pobudek podczas snu, ale na szczescie nurofen pomogl
co do upadkow to moja jeszcze nawet wstawac nie chce i z jednej strony ciesze sie, ze jeszcze nam daleko, a z drugiej strasznie bym chciala zeby miala wieksza mozliwosc poruszania ;-) no,ale wlasnie jak sobie przypomne upadki syna to serce w gardle staje... raz na twarz polecial,z nosa krew a ja blado-sino-zielona-nos zmalany jak nic, dzieki bogu nic sie nie stalo.pozniej gdzies sie dowiedzialam, ze niby dzieci do ktoregos roku maja tak te noski zrobione, ze nie da sie ich zlamac...natura mysli za nas :-) lece dzieciaki pulpetami karmic, moze i malutka cos dziabnie od nas 


wczoraj mąż po mnie przyjechał z Laurą i Niną, to Laura zobaczyła jezioro, 20km wrzasku, że chce do wody 