Oczywiście, że dziecko widzi, może nawet wie, że sika ale to dla niego zaspokajanie potrzeby, czysty atawizm. Żadne impuls mu wtedy w mózgu nie zadziała na tym etapie, który by my kazał iść na nocnik czy powstrzymać potrzebę. Moim zdaniem nie ma szans żeby dziecko połączyło na tym etapie zwieracze z pomyślunkiem, a te opowiadania naszych matek to można sobie między bajki wsadzić. Pytam się mojej mamy, nie miałam pieluchy mamo jak miałam rok, tak?: "nie miałaś", sygnalizowałam potrzebę odp.: "nie", umiałam powstrzymać się: "nie", ścierałaś codziennie siki z podłogi i prałaś prześcieradło "tak", sikałam w nocy: "tak" To po co zaprzestałaś tetr to padłą odpowiedź, że taka była presja mojej wszytko wiedzącej babci i tak mniej prania wychodziło niż przy tetrach bo czasami do nocnika trafiło. Prawdziwe odpieluchowanie to najwcześniej 17 - 18 m- cy moim zdaniem, a i tak reguły niema. Ja kupiłam nocnik bo był na sajlu na zaś, i co uciekła z niego;-)
) a potem totalny regres i dziki wrzask na widok nocnika. Myślę że przez to odpieluchowaliśmy się faktycznie później niż to było możliwe. Dopiero jak schowałam wszystkie nocniki, nakładki, przestałam całkowicie o tym mówić (i zabroniłam rodzinie) to poszło.
wyciągniemy za rok, moja mama też odpuściła, stwierdziła, że jej się nie chce, a to już cud, że babcia zmieniła poglądy 


