reklama

Sierpień 2012

Olga mogą być roztocza, może być kurz, może być także psia sierść (niestety), czasami uczulenia wychodzą po czasie. Nie jest tak, że jak ktoś ma stały kontakt z alergenem, to się automatycznie na niego uodparnia...To by było za proste. Nie jestem ekspertem, ale znam przypadki kilkulatków, a nawet dorosłych, którzy z jakiś przyczyn nagle, uczulali się na psy, koty, konie...Ot, chociażby mój brat, który nie był, a jest strasznie uczulony na kociaki. Może warto by sprawdzić, żeby nie błądzić po omacku i nie zawężać niepotrzebnie menu. Nie wiem, czy takim maluchom robi się testy uczuleniowe?

karola_82 masz kopa *kop*!!! Chociaż sklep i obiad, to nie jest z pewnością nic. Ja się nie mogę zwlec do tego wyjścia psio-zakupowego...
 
Ostatnia edycja:
reklama
ze wszelkich sił będę odpierać myśli że to psy :)

może to mieć związek z psami - taki po-psowy brudek - może tu też daje się we znaki moje nieróbstwo ostatnio - nie chce mi się prać psich koców itp... może uczulenie jest od czegoś co Natalia zjada, a nie chce się goić bo brak higieny... choć generalnie mam czysto, dbam o pranie, dziecko kąpane, zadbane, buzia myta i kremowana po każdym posiłku, żadnej patologii :P odkurzam dywan codziennie - ale ten dywan ma dwa lata a przy psach to sporo - przeżył sikanie szczeniaka, najróżniejsze psie wymioty (swoją drogą Natalii wymioty też już parę razy...) - wiadomo że tego się nie doczyści do zera z dywanu choć był prany przeze mnie ręcznie i chemicznie tuż przed urodzeniem Natalii. Ale czuję że czas go wywalić! o! no coś trzeba zrobić
 
a moze za duzo mydla i kremu? jak myjesz po kazdym posilku? dziecko brudne dzieck oszczesliwe... :P a sproboj buzie myc zadziej w ciagu dnia mydlem albo zmienic krem badz ograniczyc
 
buzię myję gazikiem z wodą i kremuję alantanem albo alantanem dermoline... ciężko żeby to uczulało... wcale nie myję żadnym mydłem, tylko przy kąpieli płynem Nivea baby...

widzicie jak to jest - powodów mogą być setki... ja sama całe życie miewam skórne reakcje uczuleniowe, nie wiadomo od czego, miałam mnóstwo różnych testów - na skórę, z krwi... nic nigdy nie wyszło. Na leki raz reagowałam a raz nie... od jakiegoś czasu mam pół twarzy i szyję w wysypce, teraz po sprzątaniu całe przedramiona... wszystko mnie swędzi. do teraz nie mam pojęcia od czego mi się to robi...
 
:)

dzięki dziewczyny!! :)))

taka burza mózgów czasem naprawdę czasem dużo daje... mam nadzieję że uda mi się wyleczyć dziecko... muszę działać a nie gadać i tyle, będę pisać jak się sprawa rozwija...
dziwne tylko że kilka dni podawania ketotifenu nie dało zupełnie nic...
 
witanko poniedziałkowe ;-)
byłam dziś na tych badaniach-wycisnęli ze mnie 5 fiolek :no:
pielęgniarka patrzy na mnie i mówi: "czemu się Pani nie uśmiecha"? -bo jestem pieruńsko głodna :-D
no ja na brak ruchu nie narzekam, 3 razy dziennie spacerek z psem :-) ale w ten mróz to "masochizm" :-D
miałam zabrać się za puzzle albo książki, ale mam lenia totalnego :no: od 3 dni :-D
ale bym sobie frytki zjadła :szok:...szkoda,że w naszym stanie nie można fast foodów :no:
 
reklama
nie uwierzycie ale robie murzynka hah
nie poznaje siebie!!
M.pojechal do pracy, a ja mimo ze mam lenia to posprzatalam, kuchnia blyszczy, a ja robie ciasto.. nie moge hahahahhaha
kazalam mu tylko zwolnienie mi wydrukowac zebym mogla zaniesc :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry