Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a tyle się napisałam ehh ...
martyna, ja chodzę do feminy i jestem bardzo zadowolona :-)
No dziewczyny, to ja Wam powiem, że czasem najgłupsze pomysły okazują się zaskakujące w wynikach. Moja koleżanka z liceum, które urodziła już dwójkę dzieci, poszła na urlop wychowawczy przy drugim dzieciątku. I tak się jej nudziło – mimo, że mogła gotować, sprzątać, chodzić itp. – że nauczyła się… szydełkować. Te kilka lat temu, gdyby ktoś z nas usłyszał, że Dorota rzuci glany w kąt, zapomni o szalonych koncertach rockowych i tanim winie na długiej przerwie i będzie takie rzeczy robiła, to byśmy się uśmiali. A tu szydełkowanie :-). I wiecie, że robi takie cuda, że aż się wierzyć nie chce, że to robione ręcznie a nie jakoś maszynowo. Może i Wy coś znajdziecie ciekawego dla siebie.”MieMie” pisze:Olga RaQ, doskonale Ciebie rozumiem z tym brakiem motywacji i zapału do czegokolwiek. Moje wegetacyjne poranki wyglądają podobnie.Wstaję, włączam kompa, idę zrobić sobie coś do zjedzenia. Włączam TV, żeby nie być sama z myślami i wcinam śniadanie. Nadrabiam zaległości na forum, przeglądam internet, a później dzień mi się rozmywa. Nie mam ochoty na nic. Co można robić leżąc w łóżku...
No, uważaj, żeby Ci nie zrobił niespodzianki i nie kupił takiego samego, bo wie że Ci się podoba”k8libby” pisze:Rydwan przyjedzie po 14 i to do moich dziadków, bo mój mąż będzie żył w nieświadomości do czerwca, że wózek już jest. Jutro pójdę sobie go pooglądać![]()
.Wiecie co, to naprawdę tak jest że Maleństwo czuje. Oczywiście, że o tym wiedziałam, ale jakoś tak nie docierało to do mnie. To była taka teoria. Ale jak w tamtym tygodniu miałam scysję w pracy, wkurzyłam się i wydarłam na kogo było trzeba, długo się nie mogłam uspokoić (czyjaś głupota i samolubstwo najbardziej wkurza) to Bąbel tak mnie skopał… I przyrzekłam sobie, że od czwartku będę częściej zerkała na hasło przyklejone juz łaaadnych kilka miesięcy temu na monitorze („jestem oazą spokoju… jestem oazą spokoju…” :-)) i do dzisiaj jestem w pracy aniołem”Maggi_m”[B pisze:milionka wszystko będzie dobrze! stres odłóż na bok, bo Maluszek wszystko czuje...![]()
.
.Olga RaQ, szczerze – taki marazm przychodzi wtedy, kiedy się niewiele ma do zrobienia. Im mniej musisz zrobić – tym gorzej idzie wykorzystywanie czasu. Jak jesteś w ciągłym ruchu (nie chodzi mi o bieganie ale ogólnie o aktywność), to jakimś cudem wszystko da się zrobić i załatwić. Aaaale ale… Ty sobie możesz pofolgować, więc feel free :-). Nie jesteś dziewczyną bez zobowiązań świeżo po szkole, ale mamusią oczekującą kolejnego dziecka.