Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
ja miałam jeden dywan w domu PRZED Cześkiem, niestety, nie przeżył. Bruśko będzie musiał hartować kolana na twardych deskach ;-) A ja sobie obiecuję skończyć pokoik młodego i też wstawię jakąś fotkę. Wiecie co, już bym chciała żeby był....
całe dnie spedzalam na podwórku, bawilam sie ile wlezie, mama na mnie na szczescie tak nie chuchala i nie dmuchala... ale juz mlodsza siostra mojej przyjaciolki z dziecinstwa to miala przerypane. jej mama jakos sie taka nadopiekuncza zrobila (moze dlatego ze dlugo sie o nia starala, nie wiem..) , dziewczynka na dworzu nie mogla zjesc loda gdy bylo cieplo zeby anginy nie dostac itd...no i chyba przez to co chwile chorowala. a jogurty i serki miala podgrzewane w mikrofali, nigdy nie mogla nic zjesc prosto z lodowki.
ale ja wole przezyc to jak najszybciej, a juz na pewno nie bede siedziec grzecznie na tyłku zeby jak najdluzej z brzuchem chodzic...eee? zakazany owocRano śniadanko, jaja na mięko
Dzisiaj wyjechałam przed 8 na spacer żeby jeszcze nie było ludzi nad wodą. Czesiek się wykąpał, pospacerował i już jesteśmy w domu, ogródek się podlewa. Dzisiaj nie robię nic kompletnie, może zajrzą koleżanki to poleżymy pod drzewem no i obowiązkowa godzinka z moją siostrą na skype. Brat pojechał wczoraj na Ukrainę – dostał akredytacje na finał Euro więc zaciera ręce na zdjęcia, fajnie, to największa impreza na jakiej kiedykolwiek był – zmęczony na maksa bo tysiące km zrobił, ale szczęśliwy chyba jeszcze bardziej!