malinka, nasz brzuszek pewnie niezle chroni maluszki przed upałem, ale na pewno musimy zwracac teraz szczegolna uwage na to by dużo pić!
kruszki, liczmy na to ze ci policjanci cos mądrego wymyślą, jak ją ochronic. bo z tego co mowisz to nawet jak ona postanowi sie od niego wyrwac , to moze byc nieciekawie, trzeba ją jakos chronic przeciez...
ale wlasnie ja nie wiem... bo zwrocenie kosztow wyprawki, to chyba totalnie inna sprawa niz alimenty? chyba oddzielnie mozna wystapic o zwrocenie kosztow wyprawki, ale z tym tez chyba moze byc maly problem, bo wszystko mam albo uzywane, albo podostawane, wiec rachunków brak.
wlasnie musze jakos obczaic ile bedzie to mleko potem kosztowalo, na ile starcza jedno opakowanie...nie mam glowy do tego teraz, a przeciez nie moge tego zostawiac na potem. dobrze by bylo juz teraz wstepnie sobie napisac pozew by potem jak najpredzej z tym poleciec do sądu, zaraz po zarejestrowaniu malej w urzedzie. bo akurat urząd miasta jest kolo sadu, to bym nie musiala latać taka obolała dwa razy.
Aia, tatuś nie pracuje, wiec tez moją rolą jest oszacowanie ile on byłby w stanie zarobić

no i zdaje mi sie ze te koszty musze podzielic na pol
a kurcze, ciezko to wszystko przewidziec, a jak czegos nie wezme pod uwage, to jeszcze mniej dostane przez to...
w kazdym razie musze wywalczyc minimum 500zł, bo jesli mniej to i mniej da mi fundusz, w razie gdyby on nie płacił