Dziewczyny, a jakie macie doświadczenia z odpieluchowywaniem waszych starszych dzieci? Bo teraz w obecnych czasach to dzieci łażą w pieluchach znacznie dłużej niż jak my byłyśmy małe. Chyba przez to, że są wygodne pampersy, rodzicom się trochę nie chce. Bo to trochę zachodu jest z tym żeby oduczyć dziecko. A to element samodzielności. I chyba dziecko jak ma 3 lata czyli jest w wieku bezsprzecznie przedszkolnym, to chyba już powinno umieć się obyć bez pampersa, czy się mylę? Bo w rodzinie TZ jest taki jeden przypadek, który ja uważam za chroniczne zaniedbanie w temacie pieluch. I w ogóle jakiejkolwiek samodzielności. Ale może to ja jestem nienormalna. Napiszcie jak jest/było u was. Ja to chciałabym niedługo kupić nocniczek i zacząć Stasia do niego zachęcać i na nim sadzać. Nie stawiam sobie oczywiście za cel jakiejś konkretnej daty, ani nie będę robić nic na siłę. Ale chciałabym próbować już niedługo. Z tego co mówi moja mama, ja chodziłam bez pieluchy jak miałam rok i dwa miesiące. Zdarzały się jakieś "przygody", ale już była komunikacja w temacie kibelkowym. I nie chodzi mi o to, że ktoś mi coś radzi, albo do czegoś namawia, tylko tak jak chcę uczyć Stasia samodzielnego jedzenia, tak samo będziemy próbować korzystać z nocnika