reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2013

reklama
Witam!!

Nie pisałam ostatnio, bo jakoś weny nie miałam a i czasu, bo jak się ciepło zrobiło to prawie cały czas w ogródku siedzimy. Gdyby nie basen z zimną wodą, to nie wiem jakbym dała radę, w domu mamy 30 stopni:no:

quincy - nie dziwię się, że Cię zabolały słowa dlaczego, ale dobrze, że nie bierzesz ich za bardzo do siebie!! dobrze wiesz jak świetnie sobie radzisz i nie jedna dziewczyna mogła by Ci pozazdrościć samozaparcia i w ogóle podejścia do życia. Trzymaj się!!!!

Pisałyście o obecności m przy porodzie, mój przy pierwszym nie był, bo był chory, ale chciał być. Ja po wszystkim stwierdziłam, że dobrze, że go nie było i teraz sama nie wiem, czy chcę żeby był czy nie :confused:
 
oj nie było mnie większość dnia a tu takie coś! :wściekła/y: No jakim trzeba być BURAKIEM żeby tak kogoś szykanować nie znając tej osoby! :baffled:
Może dlaczego żal dupe ściska bo jej/jego nikt nie chce, nie chcial? albo sama w wieku 15 lat zaszła w ciąże i wybrała łatwiejsze wyjście usunąć i nie umie teraz bez zawiści patrzeć na ludzi którzy pomimo nie do końca planowanej ciąży (bo ja mam takie przekonanie że rozpoczynając współżycie niejako godzimy się na ewentualną dzidzie) jakoś sobie radzą! i teraz się wyżywa na niczemu nie winnej Quincy. To prywatna sprawa każdej osoby kiedy i z kim rozpoczyna współżycie.

Tak czy inaczej ja Ciebie Quincy podziwiam strasznie, że masz w sobie siły by stawiać czoła przeciwnościom których wnioskuję od początku ciąży Ci nie brakuje.:tak: Niejedna by się już dawno poddała, a Ty brniesz do przodu i obyś kiedyś została za to wynagrodzona. Częściowo już niedługo wynagrodzi Ci to Gabrysia a wierzę również w to że spotkasz kogoś na swojej drodze kto pokocha Ciebie i Gabrysię i zechce stworzyć z wami rodzinę. Ściskam mocno kochana, i nie przejmuj się gadaniem ludzi bo widzieć i wytykać czyjeś błędy to są pierwsi a swoich "grzechów" już nie dostrzegają!:no:


Miałam coś jeszcze napisać ale się zbulwersowałam
 
Doriq- no niestety.. Tutaj chyba stawiaja na takie zgadywanki i chybil trafił, i typu jesteś młoda to nic ci nie będzie(dosłownie to mi powiedzieli),strasznie to wkurzajace, gin w pl oczy wywalil jak powiedzialam ze ani razu w ciazy nie miałam i nie będę miała bad ginekologicznego(a pojechałam do pl się badać),sprawdzenia szyjki itd no tak.w szoku był.. Ze hej.., a teraz miałam taka akcje ze się przestraszyłam ze spojenie mi się rozchodzi bo chodzić nie mogłam, a polozna Mi powiedziała ze to mały uciska, ale.też chyba wyczytala z gwiazd...bo jak to sprawdzić...ehh -jednak w pl opieka super:)

Madziasek-dzieki za namiary na.plan porodu jutro obczaje ;)

Taka- to dziwne ze masz ten problem,ja np. mam wrażenie ze mi mały tak cisnie na jelita itd ze ja to jestem co najmniej raz.dziennie(sory.za.doslownosc;)) a ty nie odczuwasz ze cię uciska w środku?! co jesz tak przykladowo w ciągu dnia i ile pijesz??
 
Miciurka staram się codziennie jeść jabłka, piję to siemię lniane bo niby dobre na to, wody wypijam ok. 2 litrów, jem ogórki i takie tam pierdoły na "to", codziennie piję syrop wspomagający i nic na mnie już nie działa. Ja po prostu już przestałam chodzić do toalety i szczerze to mnie to okropnie dołuje, nie mam sił bo nawet jak robię WSZYSTKO, żeby było dobrze to i tak nic nie działa. Ja chodzę maksymalnie raz na tydzień i to na serio po moich GIGANTYCZNYCH staraniach i próbach i już praktycznie na siłę ten raz na tydzień idę.
 
taka. J- apropos toalety, próbowałaś czopków glicerynowych, mnie pomagają, to "od dołu", a od góry można jeszcze kieliszek parafiny wypić, aplikujesz to sobie, kładziesz sie na minimum 5 minut i potem nie ma siły żeby nie poszło.
 
W Poznaniu niebieskie niebo z małymi białymi obłoczkami, ma być 25 stopni, to już lepiej niż wczoraj. Będę sie wylegiwać w rodziców w ogródku, po samotnym tygodniu tak czekam na te weekendy! Pozdrawiam wszystkich i życzę udanej soboty.
 
Cześć wam wszystkim. :-)

U mnie dzisiaj narazie tylko 20 stopni i niebo fajnie zachmurzone. Też mam problem z toaletą czasem. przepraszam za dosłowność ale ide siadam, cisnę i nic. Boli mnie wszystko w podbrzuszu ale za chiny nie idzie. I wzięłam sie na sposób i jak idę to biorę ze sobą mały stołeczek i nogi siup na ten stołeczek to ułożenie ciała potem inne niby bardziej naturalne i wtedy już umiem się no wiecie :zawstydzona/y:

zapomniałam ostatnio napisać, przed wczoraj przyjechała do mnie z nienacka teściowa z teściem i przywieźli mi wentylator bo mówiłam im że duchota straszna to przywieźli mi cobym miała chłodniej :szok:
 
reklama
Żabila no zobacz jak Cię miło zaskoczyli :)

My parafiny mówisz? A to nie spowoduje skurczy macicy?
 
Do góry