basia...masz racje. dziś taka duchota była, szczególnie w warszawie, ze normalnie masakra...krecilo mi się w glowie i myslalam, ze nie wytrzymam... no ale takie uroki lata
Quincy...poka buty! ja już tak marze o jakiś zakupkach...a na razie latanie po sklepach zabronione:-(
ciesze się,ze na wizycie ok, aaaa widzisz, mialas do czwartku nie dotrzymać, a tu proszę...
a jaka dlugosc masz szyjki?
Maciejka...ja mam podobny brzuszek do twojego...mnie się mój wydaje duzy, ale wszyscy mowia, ze jest malutki...twój jest modelowy
dziekuje dziewczyny za wszystkie kciuki, bardzo nam się z Marcelkiem przydaly. sytuacja wygląda tak:
Maly przybral na wadze az 600g, wiec wazy mi teraz 2400...to i tak jest trochę mało, ale nadal w granicach normy. także to akurat jest ok.
macica nadal się stawia, ale jakos musi dotrzymać jeszcze chwile.
lozysko mi się tylko postarzalo do IIIstopnia już, sa male zwapnienia. szyjka trochę już skrocona do 2,5cm. ale zamknieta i trzyma.
29 lipca ide juz na oddzial porodowy i będziemy obserwować moje lozysko, mysle, ze na początku sierpnia cc...doktorek opowiadal mi jak będzie wygladalo moje cc...myslalam, ze obejdzie się bez oxy, ale podobno maja mi ja podac i najpierw wycierpie się ze skurczami i tak...