MAdziasek - ale Ci zazdroszczę no i fajne imię wybraliście
U mnie w domu ukrop od tych słoików i soków gorących...
Maciurka - śliczne te kartki, a długo taką jedną robisz? Ja parę razy też coś próbowałam, ale nieudolnie... Najwięcej to chyba zrobiłam album na ślub dla szwagierki, taki z ich zdjęciami z dzieciństwa, narzeczeństwa itp i z życzeniami od rodziny i znajomych, ale jak go teraz oglądam to mi się średnio podoba...
Ja też się boję porodu, chociaż to jakiś dziwny strach.. Taki jakby spokojny, bo staram się sobie wmawiać, że no kurcze, jeśli weszło to jakoś wyjść musi

Tyle, że nie znam swojej odporności na ból i nie wiem jak to zniose... A na dodatek dzisiaj sobie fundnęłam parę filmików i zaczęłam się zastanawiać, że kurka skoro to się wszystko tam tak mega rozciąga to jakim cudem się wsiupuje z powrotem? W sensie krocze i w ogóle...
Doriq a tego co po porodzie też się boję, bo to się zupełnie inne życie zacznie, nie będzie można sobie pozwolić na "słodki egoizm" bo dziecko będzie głodne, zapieluchowane, niewyspane i ryczące i co wtedy? A jak w ogóle to wziąć na ręce, taką kruszynę? Lalkę na szkole rodzenia to co innego raczej...