reklama

Sierpień 2013

Basia - my w weekendy mamy wolne :D hyhy :cool:
Z reszta ty i m lena teraz raczej jako next w kolejce ;),

Madziasek- super.ze tak wam dobrze idzie, jak wypracujecie rutynę to będzie latwiej :), fajnie ze mąż pomaga ciekawe czy mój mi też tak pomoże z tym wszystkim, to się normalnie zastanawiam, czy z głodu nie padne hehe, no i brzuszek ze będzie to normalne w końcu rósł 9 miesięcy, a normalnie tak kocham te moja kulke ze będzie mi jej brakowało!! ;)) hehe

Doriq- to super ze ci pomagali i ze było fajnie, no i kartki napewno wszyscy docenią!! :))

U mnie taki lazy dzien dziś no ale na dworzu dużo byłam, itd, ledwie wróciłam do domu, juz tak wolno chodzę ze szok a tak to zawsze biegałam chodząc prawie hehehe :),
 
reklama
dziewczyny witam was ze szpitala.. Okolo 22.00 poczulam lekki skurcz a zaraz po nim odeszly mi wody i to tak konkretnie.. Przedtem zdarzylam wziac kapiel itd takze od razu spakowalam wszystko i pojechalismy.. Teraz leze w sali porodowej ale niestety nie mam skurczy.. Jak do rana nic nie ruszy to dostane kroplowke.. Az sie boje.. Wody dalej sie sacza yhh srednie uczucie;p najbardziej przerazilo mnie usg na ktorym pisala waga: 4130 +/- 500g takze mam nadzieje ze to bedzie na minus bo jak ja go urodze!!! Mam isc teraz spac ale pewnie i tak nie zasne.. Dobranoc dziewczyny, trzymajcie za nas kciuki
 
Basia, sierpniowki nie rodza w weekendy:-D, zaczynaja w poniedzialek. Trzymam mocno kciuki.

Miciurka ja tez juz strasznie sie mecze jak chodze i najwygodniej mi chodzic jak kaczka, ale staram sie normalnie, bo to strasznie wyglada:-D Widzialam, ze twoj synek tez bedzie mial na imie Max, jak moj:-)

Madziasek super, ze dobrze wam idzie. Mowili cos, ze cellulit na d tez sie wchlonie? Bo ja mam ogromny:-D
 
Ostatnia edycja:
Basia trzymam kciuki, mam nadzieję że masz już Twoją kruszynkę przy sobie i się nie męczysz.
MadziaSek u mnie była bardzo podobna sytuacja, w szpitalu nawet zostaliśmy dzień dłużej bo mimo,że młody jakoś ssał, mleko było to on spadał z wagi , w końcu nakarmiły go sztucznym. W domu jakoś to wszytko się rozkręciło 3-4 razy dostał mleko sztuczne. Potem tak się rozkręcił,że cały czas by jadł i wisiał na piesi , co był dla mnie wykańczające. Zaczęłam odciągać moje mleko i podawać mu butelką aby widzieć ile je (tylko tu trzeba uważać, bo dziecko może nie chcieć potem jeść z piersi) ale mój syn to jadł wszytko taki się zrobił głodomor, z wagą wyprzedzał wszystkich rówieśników, udało mi się go karmić piersią do 9 mies.
Chłopaki to są takie małe ssaki i lubią się tak przytulać do mamusi.
 
Witam dziewczyny

Cały czas Was podczytuję, zdecydowanie więcej udzielam się na innym forum :-)
Gratuluję już rozpakowanym mamusiom, niech Wasze dzieciaczki rosną zdrowo i przynoszą radość każdego dnia :tak: trzymam kciuki za oczekujące na poród :happy: Mój termin to 28 sierpnia, na razie nic się nie dzieje oprócz bezbolesnych skurczy macicy kilka razy dziennie już od ponad 2 tygodni.
 
hej dziewczyny! pojawiam się po barddzoo długiej przerwie, ale po ostatnim pobycie w szpitalu jakoś nie miałam ochoty na pisanie. Cieszę się , że niektóre z Was już ze swoimi maluszkami. Ja mam termin na 27 sierpnia, od tygodnia nie biorę żadnych leków już, ale nic się jeszcze nie dzieje, oprócz lekko bolesnych skurczy w nocy no i twardego jak kamień brzucha. Półtora tygodnia temu miałam szyjkę 1 cm i rozwarcie na opuszek. Idę dzisiaj na 15.30 do lekarza, ciekawa jestem co powie i czy sprawdzi łożysko i przepływy i powie mi czy mały przybrał trochę, bo ostatnio ważył tylko 2500, ale lekarz twierdzi, że nie ma się czym martwić i że będzie łatwiej mi urodzić. Ale wiadomo jak to jest on uspakaja, a ja i tak się martwię. pozdrawiam
:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry