Hej Dziewczyny :-)
Siłą rzeczy Was nie nadrobię, niestety, choć żałuję.
Dopiero wczoraj wróciliśmy do domu. W środę urodziłam naszą córeczkę - Małgosię. Jest śliczna, kochana i grzeczniutka w dzień a w nocy dająca popalić :-) Poród był wywoływany, długi (bardzo silne skurcze ponad 12h) i na nieszczęście skończony kleszczami, bo mała miała twarzyczkę nie w tą stronę co trzeba... Namęczyłam się strasznie, choć w sumie to faktycznie szybko się zapomina. Teraz cieszymy sie sobą w domu
Czuję się ogólnie bardzo nieźle, ale mam jeden problem, a mianowicie - kość ogonowa! Czy któraś z Was dziewczyny - jeśli jeszcze pamiętacie, bo ja chyba zamykałam stawkę 'sierpniówek'

- miała z nią problemy po porodzie? Mnie ona boli strasznie. Ciężko mi wstawać, siadać, ogólnie zmieniać pozycję. Lekarze mówili, że to niby normalne że po takim porodzie boli. Ale ja czułam że mi coś tam chrupnęło na partych. I mam wrażenie, że teraz jak dziwnie siądę to dalej chrupie. Ponoć zdarzają się sytuacje, że przy porodzie się łamie. Słyszałyście coś takiego? Na razie lecę na przeciwbólowych i smaruję, ale może skończy się u ortopedy, bu...
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie, mam nadzieję, że z Wami i Waszymi Maluszkami wszystko w porządku. Jak znajdę chwilkę to podczytam i poodpisuję ;-)