• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2013

reklama
Dziewczyny, mój Mikołaj też się nie daje odłożyć do łóżeczka i ja już nawet nie próbuję :) Spimy sobie razem w łóżku. A ostatnie dni to w ogóle pół nocy spędza bujany w leżaczku bo chyba brzuch go boli i tylko tam w miarę się uspokaja.
A mi ta Tracy Hogg nie bardzo pasuje. Bardziej skłaniam się w stronę "rodzicielstwa bliskości" ;).
Miłego dnia!!!!
 
Moja też robi wielkie oczy, właśnie chodzi o to aby dziecko samo nauczyło się zasypiać w łóżeczku i nie jest to tak od razu, zasypianie trwa ok 15 minut.
Ewuncia widzę,że u Ciebie z tym leżaczkiem tak jak u nas przy Maksie , od czwartej zazwyczaj już w leżaczku spał. Też nie bardzo mnie poprzednim razem przekonywały te rady Ttracy Hogg a jednak teraz myślę,że sporo w nich racji
 
Ostatnia edycja:
moj tez sie budzi jak go odkladam mimo ze przy cycu juz mu sie cos snilo ale jak jest najedzony to potrafi polezec nawe 30 min i nie placze a czasem sam zaspi bez problemu, jak placze w lozeczku bardzo to go biore na rece i jak znowu zaczyna ziewac to odkladam, a jak placze na rekach to zazwyczaj jeszcze chce jesc
 
Dzisiaj ma przyjść koleżanka do mnie, nie gadałam z nikim od niepamiętnych czasów i co? I moje dziecko wyje jak pies, nakarmiłam, przewinęłam, katar ściagnięty, ja już nie wiem o co chodzi, poddałam się.
 
dziewczyny zaczęłam czytać tą książę i teoretycznie jest super ale jakoś moja Gabrysia nie jest zbyt otwarta na takie nowości.
Wczoraj dziecko anioł, na spacerze ładnie spała, w ciągu dnia też, trochę się pogapiła na świat ciut popłakała i do 20 byłam najszczęśliwsza na świecie. Po myciu w dziecko wstąpił jakiś diabeł ... i co chwila przeraźliwy wrzask i ani pielucha ani głód ani zimno ani upał nie doskwierał jestem pewna... przy cycu zasypiała a jak ją odkładałam, bez znaczenia czy do łóżeczka czy do łóżka koło siebie, to znów syrena się załączała. zasnęła o 5 i miałam nadzieję ze pośpię choć trochę, oczywiście myliłam się bo od 6 rano znów to samo... teraz od 2 godzin śpi więc mam chwilę dla siebie ... ratunku co w to dziecko wstąpiło!!!!
Może zmiana pogody i ten silnie wiejący wiatr?! już sama nie wiem co za teorię mam dopasować do mojego dziecka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry