Cześć dziewczyny.
Nam na ciemieniuchę pomogła zwykła parafina i godzina pod czapeczką, potem wyczesywanie i mycie włosków. Ponoć absolutnie nie wolno tego zdrapywać! Teraz myjemy codziennie szamponem z hippa i jak dotąd nie wróciła.
My też jutro na szczepienie. Hexa + druga dawka rota i pierwsza pneumo. Musiałam napaść na bankomat w tym celu :/ A najgorsze, że szczepienie na 8 mamy, a zwykle do 10 śpimy :/.
U nas też ślinotoki i namiętne oblizywanie piąstek.
Ja mam nawilżacz ale nie zauważyłam jakiejś wielkiej różnicy. Jakbym miała kupować teraz, to bym nie kupowała tylko wilgotny ręcznik ewentualnie powiesiła na grzejniku.
A co do jedzenia, to nam już w szpitalu dawali smażone, kalafiory i inne takie. Ja nie jem jeszcze cytrusów i potraw typu bigos, a tak to szamam wszystko
A Hania właśnie idzie z tatą się kąpać, potem kolacja i mam nadzieję, że ładnie uśnie. Wczoraj do 23:30 walczyła, a cały dzień prawie nie spała. Za to dzisiaj śpioch wielki, zobaczymy jak zaśnie. A ostatnio po kąpaniu śpi mi po 5-6 godzin
